Hotel Excelsior
Opinia o hotelu Hotel Excelsior
Wiek: 19-25
Czas podróży: sierpień 11
Podróż z : wczasy rodzinne
dzieci: brak
Długość pobytu: 1 tydzień
Rodzaj podróży: Na plaży
Rekomendacja: Tak
Ocena - Ø: 5.5
Zadowolenie z urlopu
Powiększ czcionkę A A Pomniejsz czcionkę A AHotel Excelsior jest położony ok.1-2 ulice równoległe od głównej promenady w Złotych Piaskach. Hotel odnowiony, czysty, ładnie utrzymany we wnątrz jak i na zewnątrz. Mały skalniak przed hotelem, równo przycięty żywopłot i gęste tuje od strony ulicy na obszarze basenu. Trawa zielona, codziennie wszystko było podlewane.
Basen - 1 duża forma i dwie małe ( brodzik + jaccuzi). Woda filtrowana cały czas, czysta, basen był sprzątany codziennie rano. Jedyny minus - jak dla mnie za mało leżaków, ciężko było dostać dobrą miejscówkę - tzn, słoneczną przez cały dzień.
O pełnej godzinie od 9 do 17 kursuje mały busik na plaże i do hotelu.
Goście: najwięcej Niemców i Rosjanów. Potem Polacy, zdarzają się Bułgarzy, Rumuni i chyba Węgrzy.
Położenie
Hotel leży ciut dalej od samego centrum. 10 minut spacerkiem do plaży po słynnych schodach ( absolutnie nie polecam rodzicom z małym dzieckiem w wózku). Jest też droga "naokoło" - albo w prawo, albo w lewo - wtedy już można dojść drogą asfaltową.
Co prawda, hotel położony jest przy hotelu, ale np. na basenie zdecydowanie można było zachować "intymność" - nikt obcy się nie gapił ani nie wchodził na jego teren.
Ogólnie o Złotych Piaskach - niestety jak kurort turystyczny pozostawia wiele do życzenia:
- brak chodników, a jeśli już są, to jest to nierówna wylewka betonowa lub z kamieni
-wąskie uliczki, obstawione samochodami w sezonie. Kierowcy wogóle nie zwracają uwagi na pieszych, nie używają kierunkowskazów
- mała ilość koszy na śmieci, a te co są, to mogłyby być opróżniane częściej
- plaża - publiczna, ale mimo to są tzw. paid area - leżaki i parasole i to one głównie zajmują miejsce ( a tak naprawdę wynajętych jest ok 10%). Są również free zone co jakiś czas i tam jest oczywiście najwięcej ludzi.
-plaże niestety brudne:( Pełno małych kamyczków, potrzaskanych muszelek, petów i kiepów. Po sztormach na brzegu zalegają wodorosty /glony/ muszelki ( a na nich muszki). I niestety.... nikt tego nie sprząta. Szkoda, bo kąpiel w Morzu Czarnym kompensuje wszystko - ciepła ( była ok 24-28 stopni). Jeśli z pogodą jest wszystko ok - woda jest czysta, przejrzysta - widać nawet małe rybki przy brzegu ;) Uwaga na dno i stopy - pojawiają się kamienie, można nieźle porozcinać stopy....
Lotnisko w Warnie - godzina jazdy autobusem ( transfer), szybko mija, tym bardziej że w większości ma się widok na morze ;)
Absolutnie nie mam tutaj żadnych zastrzeżeń. Obsługa restauracji, recepcji oraz w barach jest na bdb poziomie. Chętniej rozmawiają po angielsku niż po niemiecku.
Są bardzo pomocni, pokażą albo wytłumaczą.
Przykład: Polacy mają w zwyczaju pić herbatkę z cytrynką - cytryny nie było tylko rano. Na moją prośbę dali cały talerz pokrojonej cytryny, która rozeszła się w mig ;) Od tego momentu była zawsze cytryna na śniadanie :).
Pokój - codziennie wymieniane śmieci, myte lustro, nowa rolka papieru toaletowego ( szary), ręczniki zmieniane po opuszczeniu na podłogę. Łóżko ścieliłam sobie sama. Dodatkowo zawieszka z prośbą o posprzątanie pokoju - nie korzystałam.
Pralnia - za opłatą, w pokoju są torby przeznaczone na ten cel.
Lekarz - jest hotelowy, lecz rezydentka wspominała o lekarzu z Itaki ( bo tańszy)
Skargi / Reklamacje - nie zgłaszałam żadnych. Chociaż miałam za bliskie towarzystwo młodych Niemców, którzy byli nie do zniesienia - byłam świadkiem jak ochrona hotelowa zareagowała na ich wybryk- na gorącym uczynku.
Gastronomia
Wykupiona opcja all inclusive.
Śniadania, Obiady, Kolacje w restauracji głównej w formie bufetu szwedzkiego.
Jedzenie było dobrze przyprawione i naprawdę mi smakowało.
Śniadania:
- bardzo dobry chleb ( od jasnego po ciemne), bułki, bułeczki maślane, rogale francuskie, bułeczki z sezamem/ makiem, można robić tosty
-jajka pod różną postacią - jajecznica na maśle/ z kiełbasą, jajka sadzone, na twardo ( i były świeże!!),
- różne sałatki
- parówki/ kiełbaski
- dżemy ( trochę za słodkie)/ nutella
- naleśniki na gorąco
- jogurty własnej produkcji - jak dla mnie dobre :)
Automaty do robienia sobie:
- kawy ( czarna bdb)
- kawa z mlekiem
- cappucino
- gorące mleko
- gorąca czekoloda
- chocomilk - czyli kakao ( trochę za słodkiego)
- gorąca woda do robienia sobie herbaty.
Herbaty stały na dystrybutorach - jakieś ziołowe, rumiankowe, jedna a`la czarna - i szła ona baaaardzo szybko. lepiej jednak wziąć swoją z domu.
Obiady - gorąca płyta, zupy ( gęste i zazwyczaj z mięsną wkładką. ich pomidorowa - pycha - bo robiona z własnych pomidorów - i to było naprawdę czuć!). Na drugie danie - zazwyczaj potrawy się powtarzały razem z kolacją, ale codziennie było tak - 2-3 potrawy "nowe".
- sałatki, do tego z 3-4 sosy ( z oliwek, z papryką itp)
-frytki ( z Avico - dla mnie OK), ziemniaki pieczone/ ćwiartki/ w mundurkach / z farszem/ purre
- ryż
- makarony + dwa sosy
- kurczak
- wieprzowina
- ryby
- bułgarskie jedzenie
- lazania / musaka
- papryki grillowane / faszerowane
- wino czerwone, białe, piwo kamenitza, napoje np sprite, coca-cola, fanta.
Drinki serwowane w lobby bar i w barze przy basenie, gdzie były też przekąski np. lody, frytki, pizza, paluszki rybne
Stoły były sprzątane na bieżąco, obrusy wymieniane, jeśli coś się rozlało/ potrzaskało od razu było sprzątane.
Jedzenie smaczne, lecz nie ma co ukrywać, że przy żywieniu masowym jest np kurczak podawany w różnych formach ;) Ale za to nigdy nie wyczułam, że coś jest stare ;)
kelnerki i kelnerzy są naprawdę zgranym zespołem i wiedzą co mają robić :)
Przy każdej postawione karteczki - co to jest. Po ang, niem, rosyjsku i bułgarsku/rumuńsku.
Sport i rozrywka
Animatorzy bardzo się starali umilić i zająć czas gościom. Zaczynali o 10 a kończyli o po 22 jakimś wieczornym show. Ekipa zgrana i mająca poczucie humoru. Animacje głównie po ang / niemiecku i rosyjsku. bardzo dużo pantonimy :) Siatkówka, piłka nożna, tenis ( płatny) joga, pilates, gimnastyka, gimnastyka wodna, siatkówka wodna, domek dla dzieci i mini plac zabaw.
Basen - czysty, woda ciepła, ratownik od 8 do 17 - zwracał np uwagę, że nie wolno karmić małych dzieci frytkami albo trzymać papierosa w pobliżu wody.
Leżaki - stanowczo za mało,ale chyba też już nie mają gdzie stawiać.... . Do tego parasole. Materace na leżakach, czasami jakiś mały stołeczek / stoliczek.
Jedyne co mi przeszkadzało to osoby palące i dym papierosowy ( jestem osobą niepalącą i zagorzałym przeciwniczką - stąd mój sprzeciw). Niemcy i Rosjanie palą na potęgę, nie zważając wogóle na innych uczestników. Często nie biorą popielniczek ( a leżały na ladzie baru), tylko kiepują do plastykowego kubka lub wogóle. Dla mnie jest to niemiłe :( - nie mniej jednak teren koło basenu sprzątany codziennie.
Pokój
Łózko duże ala małżeńskie ( ok 120 cm szer na osobę],materac twardy, nie zapada się w łóżko; dodatkowe koce, 2 nocne szafeczki, lampki nocne. Lustro + biurko, a na nim: TV, piloty, 2 szklanki, krzesło, w środku lodówka. Jedna duża szafa, druga mniejsza z lustrem. Dobre wieszaki. Czysto w środku. Mała kanapa rozkładana ( typ amerykanka) + mały stoliczek.
Zasłony na całej szerokości okna - zdecydowanie intymnie.
Klimatyzacja działała bez zarzutu, ale można było wytrzymać również bez niej.
Łazienka: duże lustro, szeroka umywalka, 4 małe ręczniki, 2 duże kąpielowe, prysznic z zasłoną, sedes, wentylator, kosz na śmieci, mała półeczka na kosmetyki.
Balkon - 2 stołki + stolik. balkony oddzielone od siebie nieprześwitującą płytą, lampka ( światłem sterował hotel).
Sekrety i polecenia
- w miarę możliwości pokój jak najdalej od Niemców, zwłaszcza młodzieży.
- na leżaki na basenie najlepiej zarzucić własne ręczniki wcześnie rano, wtedy po śniadaniu spokojnie będziemy mieć fajnie miejsce
- światło w pokoju włącza się poprzez włożenie karty do czytnika. Ta karta jest również "voucherem" na wszystko, za co trzeba płacić w hotelu - np masaże czy drinki z mocniejszych alkoholi
-odnośnie ketchupu i majonezu - mdłe i bez smaku. jeśli ktoś jest ich fanem, proponuję wziąć ulubiony z Polski
- herbata - jeśli ktoś też jest fanem, też radzę wziąć własną
- kawa - dystrybutory DONCafe. Mnie kawa smakowała.
- ceny na bazarkach/ straganach/ sklepach niczym się nie różnią od tych w Polsce. np.
(1 leva = 2zł) wino na poziomie 6-7 leva, 1 litr piwa ok 2,5 leva; lody - 2 leva za 100 g; mydełka od 1 leva do 5 leva; ręczniki od 9 leva; olejki różnane od 1, leva, zestawy kosmetyków różanych średnio do 5 do 12 leva, drinki " międzynarodowe" np sex on the beach 6,5 leva, mojito 6 leva.
- Itaka - pod względem organizacyjnym super -poczynając od lądowania, transferu do hotelu, spotkań oraz pożegnania na lotnisku. Wręczono nam listy powitalne oraz godziny organizacji całego wypoczynku ( w jakich godzinach śniadanie itp; dodatkowe informacje)
Informacje dodatkowe do opinii Hotel Excelsior
| Jaki rodzaj pokoju został oceniony? | Pokój dwuosobowy Standard z widokiem na krajobraz |
| Czy hotel odpowiadał opisowi w katalogu? | Tak |
| Czy ilość gwiazdek hotelu jest uzasadniona? | Tak |
| Jak oceniasz stosunek jakości do ceny? | bardzo dobry |
| Z jakim biurem podróży wyjechałeś na wycieczkę? | brak danych |