Hotel Fantasia 1001 Nacht - Alf Leila wa Leila
Opinia o hotelu Hotel Fantasia 1001 Nacht - Alf Leila wa Leila
3 / 3 Użytkowników (100%) uznało tę ocenę jako pomocną.
Wiek: 31-35
Czas podróży: październik 11
Podróż z : para
dzieci: brak
Długość pobytu: 1 tydzień
Rodzaj podróży: Na plaży
Rekomendacja: Tak
Ocena - Ø: 4.5
Baśń z tysiąca bez jednej nocy
Powiększ czcionkę A A Pomniejsz czcionkę A AHotel rzeczywiście wizualnie atrakcyjny - zbudowany na modłę pałacu z tysiąca i właśnie jednej nocy z prawie chyba tysiącem pokoi, ale robiący wrażenie kameralnego (co było oczywiście plusem). Hotel może nie pierwszej młodości, ale nie odstręcza, nie przygnębia i na pewno nie zniechęca do pobytu tam. Czystość obiektu można by oczywiście poprawić, ale generalnie nie jest źle (tym bardziej, że pan z mopem główny trakt przeciera nawet kilka razy dziennie; mogliby jednak zainwestować w odkurzacz, bo dywany na recepcji i w przejściach chyba by jakiejś terapii jednak wymagały). W hotelu znajdują się cztery restauracje - główna (największa ze stolikami w środku i na świeżym powietrzu), włoska (pewnie rodem z biedniejszej części Italii albo Włoch spod Warszawy), marokańska (otwarta po gruntownym remoncie 30 października 2011 - wykończenia i estetyka rzeczywiście robi genialne wrażenie!) oraz azjatycka... co do tej ostatniej, niech milczenie jednak będzie najlepszym o niej komentarzem... Oferowane posiłki to śniadanie od 7:00 do 10:00, obiad od 12:00 do 14:30, kolacja od 18:00 do 21:30 i późna kolacja od 22:30 do północy (to w głównej i włoskiej - w pozostałych tylko kolacje).
Goście to w większości Niemcy, Rosjanie (ich walka o ręczniki i święte prawo do pierwszeństwa ich wyłożenia przy basenach i na plaży oraz wymyślanie przy wyborze posiłków od wciskania się do kolejki, poprzez kwestionowanie trzech kolejno przygotowanych pizz i omletów, aż po stręczenie kelnerów "pliz klim moj tejbul rajt nał" to temat na epopeję) i Polacy... ale ogólnie wiek docelowy większości stacji tv (czyli 25-50). Daje radę!
Położenie
Hotel położony przy SenzoMallu (graniczy z nim) oraz przy Jungle Parku (to jedna sieć PickAlbatros) - naprzeciwko plac budowy, pustynia (jak to w Hurghadzie - hotele piękne, poza hotelami hula wiatr, piach i puste butelki). W pobliżu takie hotele jak Titanic, AliBaba, Alladyn, DanaBeach, DesertRose, Jasmine etc. Od lotniska jakieś 15 minut jazdy autokarem. W pobliżu też Cleopatra Basar i takie tam... Hotel nie leży bezpośrednio przy plaży - dojazd do niej busikiem (taki ichniejszy ogórek), do którego wchodzi ok. 20 osób - czyli łącznie 35... na stojaka, na kucaka (takie indyjskie klimaty kolejowe...). Ale spacerkiem do plaży jest jakieś 15 minut (ale przecież skoro AI, to chodzić się nie chce, bo brzuszek mógłby spaść - to chyba filozofia większości gości). Niemniej plaża beznadziejna! Morze przy tej plaży też. Lepiej zostać na basenie... Tyle tylko, że na plaży nie ma much!!!! (PS. w AliBabie, gdzie byłem rok temu, owady tępią jakimś dymem i nie było tam z nimi problemów - w ALWL1001 tego niestety nie praktykują... ale z drugiej strony nie istnieje tam coś takiego, jak bezproduktywne leżenie na leżaku - można się żwawo poruszać i kalorii drinkowych pospalać :P)
Wycieczki fakultatywne - tym razem nie korzystałem, bo wcześniej zwiedziliśmy wszystko, co warte było zobaczenia przez 7 dni, tj. Giftun (bomba! ze snurkowaniem) i Safari (bomba! ale raczej taka siarkowodorowa... masakra)
Kair? Luxor? 7-dniowa opcja to chyba niezbyt fortunny pomysł na jazdę 14h autokarem, by odwiedzić trzy piramidki i sfinksa (swoją drogą sfinks pokaźnych rozmiarów jest w samym hotelu - plus światynia Ramzesa i Nefretari + Izydy :P)
Obsługa super, ale najwyższej oceny nie dam, bo były wyjątki. Najfajniejsi są sprzątacze i wózkowi, czyli tradycyjnie najniżej ulokowani w tamtejszej hierarchii hotelowej. I nawet bez napiwku posprzątają pokój i pomogą z walizkami. A do tego w lodówce codziennie będzie 7 butelek wody, kąpielówki ułożone fikuśnie i ekstra ręczniki :) a co najlepsze pozostawione luzem w drugim kącie pokoju funty egipskie pozostaną nietknięte, tak samo jak komórka i laptop, który zostanie nawet przetarty i odłożony z łóżka na stolik, a kabelek zwinięty i schowany pod tymże stolikiem właśnie. I to wszystko mimo może nie najlepszej znajomości języka, bo jak pana poprosiłem o "two towels", to dostałem "tu rolkas of tojlet pejper" :P
W recepcji lepiej mówić po niemiecku niż angielsku, bo Niemcy to ich oczko w głowie, więc trochę warrczenia i nikt się nie skapuje po akcencie i będzie Cię traktować o niebo lepiej. Ale ogólnie English, Deutsch i Ruskij - co do polskiego, to lepiej pozostańmy tylko przy "czeszcz, jak sze masz? masakra, dobsze, fajne dzewczyny" :P
A i jeszcze jedno: sejf w pokoju się czasami lubi blokować, bo szyfr jest na 4 baterie paluszki, które nie są pierwszej alkaliczności, więc są słabowite i trzeba wzywać pomoc - należy załatwić sprawę w recepcji, bo tam mają taki kluczyk :P którym sejf otwierają - sprawa załatwiana telefonicznie po angielsku to kwestia 180 minut :P sprawa załatwiana osobiście w recepcji po niemiecku to jakieś 18 minut (bo akurat przyjechali Niemcy i trzeba było ich zameldować) - wiem, bo dwa razy miałem taki problem :P
Gastronomia
Restauracje: 4 (pisałem o tym też wyżej). W hotelu znajdują się cztery restauracje - główna (największa ze stolikami w środku i na świeżym powietrzu), włoska (pewnie rodem z biedniejszej części Italii albo Włoch spod Warszawy), marokańska (otwarta po gruntownym remoncie 30 października 2011 - wykończenia i estetyka rzeczywiście robi genialne wrażenie!) oraz azjatycka... co do tej ostatniej, niech milczenie jednak będzie najlepszym o niej komentarzem... Oferowane posiłki to śniadanie od 7:00 do 10:00, obiad od 12:00 do 14:30, kolacja od 18:00 do 21:30 i późna kolacja od 22:30 do północy (to w głównej i włoskiej - w pozostałych tylko kolacje).
Bary też są:
Sindbad - przekąski, lody i drinki
Temraya - genialna kawa i drinki kawowe (w opcji AI)
Lobby bar (nie korzystałem)
Bary basenowe - super jest bar przy basenie z 4 mostkami i pinacolada nawet niezła, a kelner robi syropem truskawkowym serduszka...
Poza tym kawowy barek przy Sindbadzie... pod warunkiem, że jest pan, któremy latte chce się zrobić metodą manufakturową, a nie automatem. do tego Monin Truskawkowy i nie chce się stamtąd wychodzić...
a napiwki? jak ktoś chce obsługi z 1000 i jednej nocy to niech daje, mi wystarczyła obsługa z 1000 bez jednej nocy, więc szczerze mówiąc dałem może wszystkiego 2$ i tak była rewelka :)
A dlaczego nie najwyższa ocena jedzenia: bo po prostu po 4 dniach nudzi się niemiłosiernie (ale to chyba powszechna bolączka AI), a po drugie brak scrambled eggs na śniadanie :P:P to bolało najbardziej :)
Poza tym: REWELACYJNA I BARDZO BOGATA OFERTA AI - tak jedzeniowego, jak i alkoholowego .... niech tylko na miły bóg leją mniej alkoholu do drinków, to wtedy nawet smakują!!! bo sok zabija specyfikę smaku rodzimych wytworów przemysłu monopolowego :)
Sport i rozrywka
Internet płatny - podobno 10$/h na recepcji
animacje - wow! dwa amfiteatry - z tym, że animacje odbywają się na mniejszym, a codzienny standardowy i niezmienny blok kulturowy na dużym, gdzie jest sfinks, świecące świątynie i ogólnie hece o 21:30 codziennie :P:P
Plaża: poza hotelem przy hotelu Dana Beach... pisałem o tym wyżej.... ale na plaży nie ma much, są leżaki (ręczniki trza wziąć z hotelu) i barek (od 10 rano), gdzie raczy się alkoholem, napojami i przekąskami (te od 12:00)
PS. Plaża przy AliBabie (a przede wszystkim przy Jasmine) trzy kategorie wyżej od tej AlfLejlowej
Pokój
Pokój ok 20m2 - dwa łóżka, klima, lustro, TV (TV Polonia tylko), telefon, straszna szafa (grożąca przejściem do Narnii chyba, bo taka stara) i łazienka - czysta, ale nie pierwszej młodości.
Bez kasy włożonej do paszportu dostaliśmy pokój właściwie w centrum, ale oknami skierowany na pole golfowe, więc cisza była nocą :) Ogólnie Niemcy mieszkają w innych czeluściach hotelu (ponoć lepszych), ale na to trzeba by mieć paszport z czarnym orłem :P
No i sejf gratis: ale proszę czytać wyżej :P:P:P
Pokój w AliBabie był lepszy
Sekrety i polecenia
Na koniec powiem tylko, że byłem w okresie 23-31 października 2011 - wiało niemiłosiernie, noce chłodne (sweter czasem niezbędny) i niemiłosiernie wkurzające muchy z żółtymi pupami... Ale miałem sporo gazet :)
Informacje dodatkowe do opinii Hotel Fantasia 1001 Nacht - Alf Leila wa Leila
| Jaki rodzaj pokoju został oceniony? | Pokój dwuosobowy Standard z widokiem na ogród |
| Czy hotel odpowiadał opisowi w katalogu? | Tak |
| Czy ilość gwiazdek hotelu jest uzasadniona? | Tak |
| Jak oceniasz stosunek jakości do ceny? | raczej dobry |
| Z jakim biurem podróży wyjechałeś na wycieczkę? | Viva Club |