Hotel Gołębiewski
Opinia o hotelu Hotel Gołębiewski
Wiek: 46-50
Czas podróży: styczeń 12
Podróż z : wczasy rodzinne
dzieci: 1
Długość pobytu: 1 tydzień
Rodzaj podróży: Sporty zimowe
Rekomendacja: Tak
Ocena - Ø: 4.3
Drogi "luksus" w hotelu w trakcie budowy
Powiększ czcionkę A A Pomniejsz czcionkę A APonieważ zdecydowałem się na spędzenie ferii zimowych w górach, po ubiegłorocznych pobytach w HG w Mikołajkach (latem) i Wiśle (zimą), postanowiłem odwiedzić najnowsze dziecko Pana Tadeusza G. w Karpaczu.
Pierwszy minus - uboga strona internetowa, eksponująca "wiktoriańskie" wnętrza i grę świateł, w zakładce gastronomia uśmiechniętego tego samego łysego pana w różnych konfiguracjach rodzinnych; mało informacji, zeskanowana oferta cenowa. BRAK informacji o DODATKOWEJ opłacie parkingowej, która tutaj, w odróżnieniu od hotelu w Wiśle wynosi 30zł./dobę za parking pod hotelem. Standardowo w każdym pozostałym HG opłata parkingowa wynosiła 20zł./dobę.Drugi minus - brak Wi-Fi w pokojach. Internet bezprzewodowy jest dostępny jedynie w wybranych miejscach (podobnie jak w pozostałych HG). Biorąc pod uwagę, iż HG Karpacz został oddany do użytku przed rokiem, trąci trochę myszką. Niewielką rekompensatą są telewizory LCD z większą ofertą kanałów TV (jednak bez szału). W części pokojów można posiłkować się Internetem przewodowym (skrętka do wypożyczenia w recepcji). W ofercie za 3976 zł./tydzień (1 osoba dorosła plus 1 siedmioletnie dziecko) - trzy posiłki. Wszystkie posiłki serwowane w systemie bufetu szwedzkiego. Po kilku dniach razi monotonią, chociaż dla wegetarian wybór całkiem dobry. Irytująca jest bezmyślność dorosłych, pozwalających pięcio- ,sześciolatkom grzebać w półmiskach obok gości noszących gorące zupy czy też napoje. Restauracja Czerwona w porze obiadu przypomina bardziej jadłodajnię FWP, podczas gdy Niebieska jest pustawa. Dosyć oryginalnie rozwiązana jest opcja All Inclusive, która jest ograniczona do małego baru na poziomie 4 (kilkadziesiąt metrów od Restauracji Czerwonej). Powoduje to wędrówki ludów z kolorowymi koktailami, ponieważ za napoje serwowane przy obiedzie i tak płaci się extra (a więc jest to takie Special All Incusive :).
Bankomat - tylko PKO B.P. Hotel przez cały czas jest placem budowy - odgłosy wiercenia i stukania z wyższych pięter. Na szczęście całe przedpołudnie spędzaliśmy na nartach. Poniekąd staje się to standardem ; latem w Mikołajkach przypadł nam pokój z widokiem na basen (kryty :)) z trwającą w najlepsze rozbudową jednego skrzydła (plus - po interwencji otrzymaliśmy piękny pokój na 5 piętrze z widokiem na jezioro Tałty). Po zwróceniu uwagi na fakt hałasów budowlanych (już podczas check out) pani w recepcji uprzejmie zapytała, dlaczego nie zgłosiliśmy tego wcześniej. Fakt, pewnie otrzymalibyśmy propozycję zmiany pokoju na drugim końcu hotelu, co po dwóch dniach pobytu nie byłoby zbyt łatwe (nie cierpię rozpakowywania się i pakowania). Wyposażenie pokoi nie budzi zastrzeżeń (przyjemne zaskoczenie - bidet w łazience). Wystrój jak w każdym HG - marmury, stiuki i trochę plastiku, za to piękne morskie akwarium w hallu. Całość psują zwykłe kartki papieru A4 ponaklejane na ścianach z oznakowanymi kierunkami ważniejszych obiektów. Personel dyskretny, brakowało jednak uśmiechów na twarzach ładnych poniekąd dziewczyn. Sprawiały momentami wrażenie automatów. Park Tropikana wydaje się być mniejszy od pozostałych, wrażenie robi basen z wylotem na zewnątrz (kąpiel przy minus 15 stopniach - niezapomniane przeżycie). W ostatnim dniu pobytu był jednak niedostępny - chyba trudno było utrzymać temperaturę wody przy -20C na zewnątrz. Ostatni minus - jedyny sklep, w którym można kupić prasę - otwierany o godz. 10:00, trochę późno - jak na poranne newsy :) Podsumowując - niezłe ferie dla chcących wydać w Polsce parę tysięcy złotych. Dla ludzi nie będących patriotami za podobne pieniądze czekają o wiele lepsze warunki narciarskie w Austrii, Włoszech czy nawet Czechach i Słowacji.
Położenie
Widoki super, szczególnie w pokojach położonych od strony wschodniej i południowej.
Personel dyskretny, ładne dziewczyny, szkoda że się nie uśmiechają.
Gastronomia
Raj dla wegetarian, dla pozostałych trochę monotonii. Nieśmiertelna jajecznica na śniadanie, chociaż omleta również dziewczyny potrafią zrobić :)
Sport i rozrywka
Duży pokój zabaw dla dzieci, dobrze wyposażony salon gier
Pokój
Plus za bidet w łazience oraz większy niż w pozostałych HG wybór kanałów TV (no telewizor LCD).
Informacje dodatkowe do opinii Hotel Gołębiewski
| Jaki rodzaj pokoju został oceniony? | Pokój dwuosobowy Standard z widokiem na krajobraz |
| Czy hotel odpowiadał opisowi w katalogu? | Tak |
| Czy ilość gwiazdek hotelu jest uzasadniona? | nie, gorzej |
| Jak oceniasz stosunek jakości do ceny? | stosowny |
| Z jakim biurem podróży wyjechałeś na wycieczkę? | brak danych |