Hotel Karda Garden Village
Opinia o hotelu Hotel Karda Garden Village
Pokaż wszystkie wpisy
Masz pytanie do Iza?
Wiek: 36-40
Czas podróży: sierpień 11
Podróż z : wczasy rodzinne
dzieci: 2
Długość pobytu: 1 tydzień
Rodzaj podróży: Na plaży
Rekomendacja: Tak
Ocena - Ø: 5.2
Ciekawostki dla przyszłych gości Karda Garden
Powiększ czcionkę A A Pomniejsz czcionkę A AHotel przy wjeździe sprawia wrażenie raczej przydrożnego motelu niż 4 gwiazdkowego super hotelu, jednak po wejściu okazuje się miły, spokojny i bardzo kameralny. Ogólne pierwsze wrażenie pozytywne. Sam transfer z lotniska bardzo dobrze zorganizowany, autobus klimatyzowany, transfer z lotniska ok. 10 minut - rewelacja. w pobliżu głównego budynku kilka bungalowów, w których my między innymi zostaliśmy ulokowani. Hotel posiada główne lobby, w którym jest recepcja kącik internetowy za opłatą ( bodajże 4 euro) i Wi-Fi, nocny bar i boczne wejście do restauracji. Przy basenie również pool bar, w którym serwuje się napoje i lody w ciągu dnia, również przekąski. Dwie zjeżdżalnie to super atrakcja szczególnie dla dzieci, ta prosta na moje oko jest lepsza bo po prostu szybsza, na tej kręconej można łatwo przedziurawić materac czy kółko do pływania - nie polecam. Brodzik dla dzieci w pobliżu głównego basenu, leżaki dostępne, wystarczy rzucić ręcznik idąc na śniadanie i nikt go nam już nie zajmie. Sporo zieleni na terenie hotelu, jeśli ktoś ma dość słońca to znajdzie dla siebie zacienione miejsce.
Położenie
Hotel położony niedaleko miasta Kardamena ( 15 minut szybszym spacerkiem), w której możemy wszystko kupić, wypożyczyć samochód ( 5 euro taniej niż w hotelu więc nie warto kombinować). Odległość od plaży ok. 200m ( jakieś 5 minut spacerkiem). Plaża żwirkowa , serwis plażowy 5Euro/ dzień ( dwa leżaki + parasol). Woda czyściutka i ciepła, dla małych dizeci warto zabrać buty do pływania ( kamienie w wodzie).
Wycieczki fakultatywne w hotelu, jednak my 4 osobową rodziną wypożyczyliśmy samochód i zjeżdziliśmy wyspę w obie strony ( aż się asfalt skończył) - z jednej strony dojechaliśmy do Term ( za stolicą wyspy Kos)- polecam! Naturalnie wydobywająca się z dna morza siarka ogrzewa wodę do temperatury ok. 60 stopni - super sprawa na choroby reumatyczne czy skórne. Z drugiej strony wyspy również dojechaliśmy do miejsca w którym kończy się asfalt - wszystko to w jeden dzień. Warto zobaczyć urocze miasteczko Zia ( 400 m. n.p.m.), Asklepion i inne zabytki, które są opisane w katalogu w hotelu. Brak sklepu w hotelu.
Personel bardzo miły, połowa obsługi hotelu top Polacy. Przemiła p. Kasia w głównym barze, zawsze uśmiechnięta i pomocna mimo zmęczenia, p. Agnieszka w recepcji też OK, fantastyczny p. Radek przy pool barze, p. Marek "złota rączka" no i oczywiście animatorki z Figloklubu. Wszędzie porozmawiamy po polsku no i oczywiście po angielsku.
POkój sprzątany codziennie, wymiana ręczników i pościeli również codziennie. :Lekarz na wezwanie, na szczęście nie miałam takiej potrzeby ale w razie czego dzwonimy do rezydentki i ona wszystko załatwia.
Gastronomia
W hotelu jedna głowna restauracja i dwa bary. W głównej restauracji serwowane są posiłki 3 razy dziennie. Jeden stół z gorącymi posiłkami, drugi piętrowy okrągły z sałatkami, warzywami itp. i jeden z owocami i ciastami. Jak na mój gust all dość ubogie, dużo makaronów, jedzenie przy tej ilości trochę monotonne - codziennie pieczone ziemniaki, smażony boczek, makarony w każdej postaci. Sniadanie to po prostu porażka, bywało że z innymi Polakami jedliśmy na śniadanie chleb z nutellą. Napoje przesłodzone, można się przyzwyczaić. Notoryczny problem z łyżeczkami, jeśli ktoś pije kawę czy herbatę to niech sobie lepiej przyniesie łyżeczkę z pokoju. Mleko - nie wiem właściwie do dzisiaj czy to było mleko czy śmietanka do kawy. Dzieci tego pić nie chciały. Gdy pierwszego dnia zabrakło mleka musiałam się o ni upominać chyba z 4 razy. Obsługa po prostu już przy końcu sezonu wydawała się zmęczona. W katalogu napisano, że restauracja po gruntownym remoncie, którego w ogóle nie widać. Na moje oko ( i nie tylko moje) po prostu go nie było. Dużo much, które potrafiły skutecznie uprzykrzyć posiłek.
Sport i rozrywka
Na terenie hotelu kort tenisowy ( oświetlany w nocy), rakiety + piłki kaucja 10 euro, aqua aerobik przy basenie, nauka tańców dla chętnych, tenis stołowy, boisko do siatkówki, plac zabaw dla dzieci, Figloklub od 10-12:30 i od 16-18:30, dużo rysowania ( troche za dużo), Marta z Figloklubu czasami sprawiała wrażenie jakby była tam za karę - chyba zmęczenie pod koniec sezonu dawało znać o sobie, Karolina bardzo uprzejma i pomocna w każdej sprawie. Dzieci generalnie chodziły do Figloklubu chętnie i dzięki temu mieliśmy trochę czasu dla siebie i nie słyszeliśmy od nich " nudzę się". Wieczorem super dyskoteka dla dzieci, potem animacje dla dorosłych prowadzone gównie po włosku ale w sposób, że i tak każdy zrozumie. Konkursy dla dorosłych, karaoke, dyskoteka. ( przez tydzień pobytu była chyba raz).
Przy basenie także prysznice.
Pokój
Pokój czysty, dość spory łóżko piętrowe dla dzieci ( trzeba zabezpieczyć poduszkami dla mniejszych dzieci bo mogą spaść z boku. Znajomi przemeblowali pokój ustawiając łózko piętrowe wzdłuż ściany, dzięki czemu dzieci miały zabezpieczony dłuższy bok łózka. Łóżko małżeńskie duże z mało wygodnym materacem ( dość twardy). W przedpokoju duża szafa z wieszakami i szufladami, można się swobodnie rozpakować. W łazience wanna, lustro, umywalka, wc, brakuje szafki na przybory toaletowe. Klimatyzacja u nas działała bez zarzutu ale wiem, że inni mieli z tym problem. W tv tylko polonia 1, i chyba viva, szkoda czasu na telewizję. Balkon dość spory, stolik, dwa krzesełka. W lodówce 2 buteleczki wody, komplet do zaparzenia kawy czy herbaty. Z telefonu ani sejfu nie korzystaliśmy. Pokój generalnie schludny i czysty.
Sekrety i polecenia
Trzeba uważać jaką akurat mamy dostępną sieć, bo przy Termach jest już sieć turecka no i za minutę płacimy kilka ładnych złotych ( Turcja poza strefą Euro). Najlepszy okres wyjazdu to chyba koniec sierpnia, nam przynajmniej obsługa hotelu mówiła, że trafiliśmy idealnie na pogodę, nie było już tak gorąco ( a było ok. 33stopnie), był rewelacyjny wiaterek, były dni, gdzie przy leżaku szklanki zdmuchiwało! Oprócz kosmetyków do opalania z małymi filtrami ( jeśli ktoś takich używa) należy wziąć na pewno przynajmniej 40. Mi wydawało się że 30 którą wzięłam z POlski wystarczy a w Kardamenie musiałam kupić 40, tak pali słońce.
Informacje dodatkowe do opinii Hotel Karda Garden Village
| Jaki rodzaj pokoju został oceniony? | Pokój rodzinny Standard z widokiem na krajobraz |
| Czy hotel odpowiadał opisowi w katalogu? | Tak |
| Czy ilość gwiazdek hotelu jest uzasadniona? | nie, gorzej |
| Jak oceniasz stosunek jakości do ceny? | stosowny |
| Z jakim biurem podróży wyjechałeś na wycieczkę? | Rainbow Tours |