Fuerteventura

Hotele: Fuerteventura, 576 obiektów noclegowych

popularności ceny
Sortuj wg

Apartamenty Bungalows Ultra Dos Calle Risco Blanco Fuerteventura
5.8
Słońca
Rekomendacja 100%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

Hotel XQ El Palacete Fuerteventura
5.6
Słońca
Rekomendacja 96%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

La Pared powered by Playitas Fuerteventura
5.6
Słońca
Rekomendacja 100%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

Gran Hotel Atlantis Bahia Real Fuerteventura
5.6
Słońca
Rekomendacja 94%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

  Marina Playa Suite Hotel Fuerteventura
5.4
Słońca
Rekomendacja 97%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

Apartamenty Bungalows Ultra Tres Calle Risco Blanco Fuerteventura
5.7
Słońca
Rekomendacja 100%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

ROBINSON CLUB ESQUINZO PLAYA Fuerteventura
5.4
Słońca
Rekomendacja 94%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

Hotel Barceló Corralejo Bay Fuerteventura
5.5
Słońca
Rekomendacja 97%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

Apartments Esmeralda Maris Fuerteventura
5.4
Słońca
Rekomendacja 96%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

SBH Hotel Costa Calma Palace Fuerteventura
5.4
Słońca
Rekomendacja 95%
Niestety hotelu nie ma obecnie w naszej ofercie online.

Nie znaleziono pasujących wyników. Usuń wszystkie wybrane kryteria

Informacje o regionie Fuerteventura


Przed podróżą

Ostatnia wersja została edytowana przez administrator
Fuerteventura to jedna  z siedmiu wysp archipelagu Wysp Kanaryjskich, druga co do wielkości (prawie 1.700 km2), wraz z wyspami Lanzarote i Gran Canaria tworzy prowincję Las Palmas. Jest najstarszą wyspą, która wynurzyła się 21 mln lat temu. Posiada najdłuższą linię brzegową, a tym samym i największy wybór cudownych plaż! Idealna na wypoczynek z dziećmi, ale również dla kochających windsurfing i inne sporty wodne.

Przypominająca pustynie jałowość gleby przyczyniła się do powstania licznych, rozległych terenów piaszczystych okalających krystalicznie czyste morze wokół Fuerteventury. W tym słabo zaludnionym miejscu, można w samotności oddać się wędrówkom po niekończących się połaciach piasku wzdłuż długiego wybrzeża.

Pośród wielu imion nadanych wyspie Fuerteventura, jedno, wymyślone przez wielkiego hiszpańskiego pisarza – Miguel’a de Unamuno, bez wątpienia wyróżnia się. Określił ją jako „ oazę na pustyni cywilizacji”, odwołując się do magicznego uroku miejsca, które pomimo, a może właśnie dlatego, łączy w sobie mieszaninę samotności, spokoju oraz bezpieczeństwa.

Specyficzna rzeźba terenu wpłynęła na gęstość zaludnienia na wyspie, sprawiając, że pomimo dostępu do czystej wody oraz rozwoju turystyki, na każdy kilometr kwadratowy przypadają tu tylko 22 osoby. Początkowo gospodarka była podtrzymywana dzięki hodowli bydła, w szczególności kóz, cennych ze względu na mleko, z którego powstaje wyśmienity ser majorero od dawnej nazwy Fuerteventura – Maxortata. Do dziś produkowane tu sery są nagradzane na międzynarodowych konkursach oraz najbardziej rozpoznawalne na całych Kanarach.
 
Na granicy / wiza
Mimo, iż wyspa znajduje się jedynie 100 km od wybrzeży Afryki, jest integralną częścią Hiszpanii, dlatego jako członkowie Unii Europejskiej, przy wjeździe na wyspę możemy mieć ze sobą jedynie dowód osobisty lub paszport. Wiza nie jest potrzebna.

Szczepienia
Nie są wymagane.

Klimat / Kiedy jechać?
Na wyspę można przyjechać zawsze! Temperatury sprzyjają spacerom i uprawianiu różnych sportów, jeśli jednak interesuje nas plażowanie, najlepiej oczywiście wybrać miesiące letnie, lecz nawet wtedy nie będą doskwierać nam upały. Zimą temperatura nie powinna spadać poniżej 18 stopni.

Położenie
Niecałe 115 km dzieli Fuerteventura od wybrzeży Afryki, co sprawia, że widoki na wyspie łudząco przypominają sąsiadujący kontynent. Powierzchnia 1,700 km 2 wyspy była niszczona przez miliony lat na skutek erozji, w rezultacie tworząc pustynny teren o łagodnych wzgórzach i rozległych równinach, które na wybrzeżu mają postać plaż o złotym, drobnym piasku.

Geologiczny wiek wyspy można określić za pomocą stopnia erozji powulkanicznej względem jej położenia geograficznego. Jest to również powiązane z opadami na Fuerteventura, które są dość niewielkie w porównaniu do innych wysp, gdzie góry są wyższe i woda łatwiej paruje. Stąd klimat na Fuerteventura jest suchy i słoneczny, co z kolei przyczyniło się do powstania rzadkiej kserofitycznej roślinności, która cieszy się wielkim zainteresowaniem botaników.

Trudności w uprawie rolnictwa na wyspie sprawiły, iż wewnątrz znajdują się dziewicze tereny, niezamieszkałe od wieków, zachwycające swoim samotnym pięknem. Powstałą na skutek erozji ziemia oraz suche powietrze zachęciły do rozmnażania niektóre niezwykłe okazy przyrodnicze. Ma to szczególne znaczenie na wybrzeżach na Fuertaventura gdzie linia brzegowa umożliwiła powstanie rozległych ekosystemów – płaskich np. półwysep Jandía, bądź tworzące wydmy i obfite w morską faunę jak w przypadku miasta rybackiego Corralejo.

Waluta
Na wyspie walutą jest oczywiście euro, tak samo, jak w całej Hiszpanii. 

Język
Językiem urzędowym jest hiszpański, jednak z powodu masowej turystyki, w wielu miejscach bez problemu porozumiemy się również po angielsku i niemiecku.

Prąd / Zasięg telefonów komórkowych
Napięcie tak, jak w Polsce: 220 V / 50 Hz. Do niektórych gniazdek potrzebne są jednak specjalne wtyczki-przejściówki. 

Kraj i ludzie

Ostatnia wersja została edytowana przez administrator
Historia
Fuerteventura jest najstarszą wyspą popularnie zwanych „Kanarów” i wraz z nimi dzieli swą historię. Mocno zaznaczany jest fakt pobytu na wyspach Krzysztofa Kolumba tuż przed podbojem Nowego Lądu. To tu uciekało wielu polityków i artystów za czasów dyktatury gen. Franco, tu również rozwinęła się jako pierwsza hiszpańska turystyka na masową skalę.
 
Mentalność
Większość mieszkańców wyspy utrzymuje się z turystyki, jest więc bardzo otwarta na nowo przyjezdnych. Życie na wyspie płynie spokojnie, zawsze jest czas na sjestę czy dwugodzinny posiłek. Klimat sprzyja przesiadywaniu na wolnym powietrzu, a więc i zagadywaniu przechodniów i nawiązywaniu nowych kontaktów.

Religia
Podobnie, jak w całej Hiszpanii, najliczniej reprezentowaną grupą są katolicy, w tym chrześcijanie. Dużo osób nie deklaruje jednak przynależności do żadnej religii.

Transport

Ostatnia wersja została edytowana przez administrator
Lotniska / Wynajem samochodów
Lotnisko znajduje się w stolicy wyspy, Puerto del Rosario. Lot z Warszawy to mniej więcej 5-godzinna podróż z pięknymi widokami. Na lotnisku bez problemu wynajmiemy samochód.
 
Transport publiczny
Transport lokalny to przede wszystkim autobusy i taksówki, które nie należą do drogich. Połączenia między głównymi miastami są częste, będziemy jednak mieli poważne utrudnienia w dostaniu się na bardziej odludne części wyspy. Warto pomyśleć o wynajęciu samochodu lub skutera jeśli zależy nam na spokojnym poznaniu całej Fuerteventura. Infrastruktura w stanie dobrym.

Wydarzenia/atrakcje

Ostatnia wersja została edytowana przez administrator
Wydarzenia
Główne wydarzenie na wyspie ma miejsce na plaży Sotavento (Playa de Sotavento de Jandia), która dzięki sprzyjającym wiatrom, jest miejscem światowych mistrzostw w różnych kategoriach windsurfingu i rajem dla miłośników tego sportu, na wszystkich stopniach zaawansowania. To tutaj znajduje się bardzo znana szkoła windsurfingu i kitesurfingu – Rene Egli. 
 
Specjalności kulinarne
Jak każda z Wysp Kanaryjskich, również Fuerteventura ma swoje typowe przysmaki i produkty. Przede wszystkim będą to kozie sery w bardzo wielu odmianach. Na wyspie musimy również spróbować likieru ron miel, wyrabianego na bazie rumu i miodu palmowego. Jeśli chodzi o zaplecze gastronomiczne, na wyspie znajdziemy chyba każdy możliwy typ lokalu, zarówno pod względem ceny, jak i serwowanych dań. 

Warte zobaczenia
Bezsprzecznie plaże na Fuerteventura należą do najlepszych i największych. Większość wybrzeży na odcinku 340 km składa się z nietkniętych, piaszczystych plaż o białym piasku. Ich ogromna powierzchnia pozwala cieszyć się widokiem morza w samotności, również w tak popularnych regionach jak Sotavento de Jandía.

Morze na Fuertevertura jest niezwykłe. Przybrzeżne płycizny odkrywają przed odwiedzającymi przejrzyste wody o lekko turkusowym zabarwieniu. Różnorodność i bogactwo podwodnej fauny sprawiają, że jest to miejsce idealne do nurkowania.

Windsurfing jest dyscypliną narodową na wyspie. Rocznie tysiące entuzjastów przybywają na Fuerteventura, by uczyć się tego sportu wodnego w przekonaniu, że jest to najlepsze do tego miejsce. Po części wynika to z faktu, iż w rejonie Jandía odbywają się mistrzostwa świata z różnych dyscyplin.

Większość atrakcji turystycznych jest skoncentrowana na południu, na terenie półwyspu Jandía, gdzie mieści się rezerwat przyrody praktycznie w całości oddzielony od reszty wyspy białym piaskiem pokrywającym rozległe plaże. Natomiast na zachodzie w gminie Barlovento znajdują się opuszczone plaże, które uchodzą, nie wiedzieć czemu, za niebezpieczne dla pływaków. Na wschodzie można podziwiać długi piaszczysty pas o szerokości 20 km i mniej więcej kilometrowej szerokości, w niektórych rejonach. Jest to miejsce dwóch turystycznych ośrodków – Costa Calma - w pobliżu niezrównanej plaży Sotavento oraz Morro Jable – miasteczko zbudowane wokół portu, z którego można przedostać się do Gran Canaria za pomocą nowoczesnego statku typu Jetfoil.

Centralna i północna części wyspy oferuje małą liczbę ośrodków turystycznych. W pobliżu lotniska i stolicy Fuerteventura - Puerto del Rosario, można znaleźć Caleta de Fustes. Na północnym wybrzeżu, niedaleko ogromnych wydm, leży Corralejo, ciekawe miejsce z portem rybackim, gdzie można się rozkoszować świeżymi rybami lub wybrać na wycieczkę do Lobos lub Lanzarote.

Na Fuerteventura można spotkać rozsypane po wyspie wiatraki, a także malownicze miasteczka ukryte w dolinach gór takie jak: Antigua, Pájara i Betancuria. Pájara, jest niewątpliwie najpiękniejszym zakątkiem na wyspie. Od XV w., momentu kiedy Betancuria zotała odkryta, uważa się, iż piękno miasta zatrzymało czas w miejscu. Będąc tam warto odwiedzić Kościół Santa Maria oraz Muzeum Archeologiczne.

Najcenniejszym zabytkiem na Fuerteventura jest Dom Pułkowników (Casa de los Coroneles) położony na północy w La Oliva. Ta dostojna rezydencja w oryginalnym stylu pełniła przez stulecia rolę siedziby gubernatora, a dziś przypomina o XIX wiecznym systemie lennym panującym w owych czasach.

Zlokalizowane na północy wyspy rybackie miasteczka Corralejo i El Cotillo, oddają marynistyczny klimat na Fuerteventura, a miłośnicy ryb znajdą tu coś dla siebie.

Fuerteventura: Przewodnik

Ogólnie
Słońce, piasek i morze uczyniły sławną drugą co do wielkości wyspę Kanarów – Fuerteventurę. Niekończące się plaże na południu i białe wydmy na północy, uformowane przez łagodne pasaty, przyciągają tu przede wszystkim tłumy miłośników opalania i kąpieli. Wielu przybyszów ceni także pusty, bezludny krajobraz, fascynujący właśnie z powodu swej surowości, ze wzgórzami, stożkami wulkanów i czarnymi połaciami lawy. Małe, stare miejscowości to spokojne cele wycieczek. Na Fuerteventurze każdy, niezależnie od wieku, znajdzie coś dla siebie.

„Pustynią jest ten odcięty od świata, wyniosły, ukochany kawałek ziemi, Fuerteventura – jedna z wysp, które niegdyś nazwano Szczęśliwymi… naga, szkieletowata, nieurodzajna ziemia składająca się wyłącznie z kości, kraj, który hartuje zmęczone dusze.” – autor tych słów, poeta Miguel de Unamuno, pisał o wyspie z perspektywy prześladowanego z powodów politycznych uciekiniera, wygnany na najdziksze pustkowie Hiszpanii. „Oazą na pustyni cywilizacji” nazwał przekornie swój przymusowy azyl.

Krajobraz Fuerteventury to przede wszystkim piasek, kamienie i krzewy pośrodku oceanu, współgrający z błękitem nieba, morzem, brązowo-żółtym stepem i szaroczarnym żwirem. Nie ma tu nic z bujnej roślinności Las Palmas czy różnorodności krajobrazu Teneryfy, nic z ruchliwego miejskiego życia Gran Canarii. Fuerteventura do dziś ma najmniejszą gęstość zaludnienia ze wszystkich Wysp Kanaryjskich, a jej główne miasto, Puerto del Rosario, ma zaledwie 25 tysięcy mieszkańców.

Jedna rzecz zmieniła się od czasów Unamuna – nadeszła cywilizacja. Dziś na wybrzeżu spotkać można coraz więcej skupisk domków letniskowych, przypominających sztuczne oazy. Przytulone do zboczy hotele otoczone są bujną zielenią, która bez mechanicznego nawadniania szybko by uschła. Powstaje też coraz więcej wyposażonych w prysznice dyskotek, barów i butików. Krajobraz to przede wszystkim piasek, niebo i morze, słychać też szum nieustającego wiatru. Animatorzy hotelowi dbają o wszelkiego rodzaju rozrywki, choć wyspa sama w sobie zdaję się być atrakcją. Właściwie nie ma tu ani starożytnych murów, ani sławnych muzeów, które można by odwiedzić. Mimo to, podczas objazdu wyspy czy wędrówki z przewodnikiem, warto wyśledzić ukryte atrakcje Fuerteventury: wąwozy, pola lawy czy wiejskie kościółki, które przybliżą historię wyspy. Można też urządzić sobie sjestę w małej rybackiej lub górskiej wiosce. W starszych miejscowościach panuje spokój. Można usiąść na ławce przed kościołem i w cieniu przyglądać się kwitnącemu hibiskusowi lub słońcu, malującemu na bruku jasne plamy światła. Ciekawym doświadczeniem będzie wypoczynek wśród 'wędrujących wydm Corralejo' i patrzeć, jak się przesuwają. W świetle zachodzącego słońca rozbłyskują barwy krajobrazu: rdzawoczerwone zbocza z paskami bladej zieleni, szarozielone porosty na czarnych odłamkach lawy.

Najszcz... czytaj dalej
Ogólnie
Słońce, piasek i morze uczyniły sławną drugą co do wielkości wyspę Kanarów – Fuerteventurę. Niekończące się plaże na południu i białe wydmy na północy, uformowane przez łagodne pasaty, przyciągają tu przede wszystkim tłumy miłośników opalania i kąpieli. Wielu przybyszów ceni także pusty, bezludny krajobraz, fascynujący właśnie z powodu swej surowości, ze wzgórzami, stożkami wulkanów i czarnymi połaciami lawy. Małe, stare miejscowości to spokojne cele wycieczek. Na Fuerteventurze każdy, niezależnie od wieku, znajdzie coś dla siebie.

„Pustynią jest ten odcięty od świata, wyniosły, ukochany kawałek ziemi, Fuerteventura – jedna z wysp, które niegdyś nazwano Szczęśliwymi… naga, szkieletowata, nieurodzajna ziemia składająca się wyłącznie z kości, kraj, który hartuje zmęczone dusze.” – autor tych słów, poeta Miguel de Unamuno, pisał o wyspie z perspektywy prześladowanego z powodów politycznych uciekiniera, wygnany na najdziksze pustkowie Hiszpanii. „Oazą na pustyni cywilizacji” nazwał przekornie swój przymusowy azyl.

Krajobraz Fuerteventury to przede wszystkim piasek, kamienie i krzewy pośrodku oceanu, współgrający z błękitem nieba, morzem, brązowo-żółtym stepem i szaroczarnym żwirem. Nie ma tu nic z bujnej roślinności Las Palmas czy różnorodności krajobrazu Teneryfy, nic z ruchliwego miejskiego życia Gran Canarii. Fuerteventura do dziś ma najmniejszą gęstość zaludnienia ze wszystkich Wysp Kanaryjskich, a jej główne miasto, Puerto del Rosario, ma zaledwie 25 tysięcy mieszkańców.

Jedna rzecz zmieniła się od czasów Unamuna – nadeszła cywilizacja. Dziś na wybrzeżu spotkać można coraz więcej skupisk domków letniskowych, przypominających sztuczne oazy. Przytulone do zboczy hotele otoczone są bujną zielenią, która bez mechanicznego nawadniania szybko by uschła. Powstaje też coraz więcej wyposażonych w prysznice dyskotek, barów i butików. Krajobraz to przede wszystkim piasek, niebo i morze, słychać też szum nieustającego wiatru. Animatorzy hotelowi dbają o wszelkiego rodzaju rozrywki, choć wyspa sama w sobie zdaję się być atrakcją. Właściwie nie ma tu ani starożytnych murów, ani sławnych muzeów, które można by odwiedzić. Mimo to, podczas objazdu wyspy czy wędrówki z przewodnikiem, warto wyśledzić ukryte atrakcje Fuerteventury: wąwozy, pola lawy czy wiejskie kościółki, które przybliżą historię wyspy. Można też urządzić sobie sjestę w małej rybackiej lub górskiej wiosce. W starszych miejscowościach panuje spokój. Można usiąść na ławce przed kościołem i w cieniu przyglądać się kwitnącemu hibiskusowi lub słońcu, malującemu na bruku jasne plamy światła. Ciekawym doświadczeniem będzie wypoczynek wśród 'wędrujących wydm Corralejo' i patrzeć, jak się przesuwają. W świetle zachodzącego słońca rozbłyskują barwy krajobrazu: rdzawoczerwone zbocza z paskami bladej zieleni, szarozielone porosty na czarnych odłamkach lawy.

Najszczęśliwsi są miłośnicy sportów wodnych, bo pogoda jest tu prawie ciągle taka sama. W każdym miejscu wybrzeża są doskonałe warunki do surfowania, co przyciąga sportowców na zawody z całego świata. Ponieważ deszcz, burze czy flauta prawie nie występują, nawet początkujący surferzy szybko się uczą. Jeśli ktoś jednak nie będzie miał cierpliwości do deski, może popływać na katamaranie albo spróbować swoich sił w połowach na otwartym morzu. To, że zalety Fuerteventury są ukryte wiedzą najlepiej rybacy i płetwonurkowie. Karty dań restauracji w starych wioskach rybackich pozwalają wyobrazić sobie różnorodność świata wodnych zwierząt wokół wyspy. Dno morza zwiedzić można w jednym z przybrzeżnych okręgów nurkowych. Każda szkoła nurkowania ma swoje specjalne miejsca. Mogą to być zastygnięte w morzu strumienie lawy, biały piasek lub wrak statku, w którym gromadzą się ryby.

Krajobraz wyspy jest dość monotonny – brzuchate, oszlifowane stożki wulkaniczne, karbowane doliny, nieliczne oazy palmowe, garstka małych wiosek górskich, niewiele więcej rybackich, od czasu do czasu wiatrak albo młyn. Za to wybrzeża są naprawdę piękne. Można tu zobaczyć kilometrowe plaże o jasnym piasku na półwyspie Jandía, wydmy obok Corralejo, prawie czarne, żwirowate zatoczki przy wioskach rybackich na południu Maxorata oraz dzikie skały na zachodzie, o które z hukiem rozbijają się fale. Te też bywają różne – na jednej plaży mogą bezpiecznie kąpać się nawet małe dzieci, na innej trzeba uważać na bałwany, a jeszcze gdzie indziej morze porywa nawet największych śmiałków.

Choć Fuerteventura niespecjalnie zachwyca naukowców, turyści mogą przypatrywać się sielskiemu, wiejskiemu życiu mieszkańców wyspy, zarówno dawnych, jak i współczesnych. Trzeba przyznać, że byli oni bardzo pomysłowi w sposobach pozyskiwania i uzdatniania wody. Obraz wiosek ukazuje, ze życie na wyspie, mimo urodzajnych gleb, wcale nie było takie proste. Od czasu rozwoju turystyki, na Fuerteventurze zaczęły powstawać regionalne muzea. W kościele w Betancurii przetrwały nawet XV-wieczne świadectwa zdobycia dla korony kastylijskiej zamieszkanej przez tajemniczych Guanczów wyspy.

Pierwsze źródła historyczne datuje się na ok. 1600 r. odkąd zaczęto regularnie protokołować posiedzenia rządu Fuerteventury. Wynika z nich, że przybysze z południa Hiszpanii i Francji przywieźli ze sobą nowe metody uprawy ziemi i hodowli bydła. Osły i wielbłądy wykorzystywano w transporcie oraz rolnictwie. Ostatnie słowo należało do señores, prostym wyspiarzom, zwanym majoreros, przez stulecia nie wiodło się najlepiej. Na wyspie mieszkało wtedy 6 do 8 tys. mieszkańców. Jeśli przez dłuższy czas brakowało deszczu albo nadlatywała szarańcza z Sahary, wyspę ogarniał głód. Pomoc z zewnątrz nadchodziła tylko dla señores i wojska, którego dawne dowództwo (Casa de los Coroneles w La Oliva) jest dziś najważniejszą historyczną budowlą świecką na wyspie.

W kwestii fiesty Fuerteventura jest prawdziwie hiszpańska. Nocami na wiejskich placykach przygrywają wtedy do tańca muzykanci, w budkach sprzedaje się przekąski. Bawią się wszyscy, zarówno starzy, jak i młodzi. Ulicami miast idą procesje, a na wodzie w szeregu ustawiają się kolorowo ozdobione łodzie rybackie. A co zrobić kiedy urlop na Fuerteventurze kończy się? Jak się pożegnać? Urządzić jeszcze jedną imprezę na plaży? Skosztować paelli ze świeżymi owocami morza w hotelowej restauracji? Napić się sangrii ze znajomymi przy barze nad basenem? A może lepiej pojechać jeszcze raz do jakiejś sennej rybackiej wioski, gdzie przy plaży na tarasie małej Bar-Restaurante można skosztować świeżej ryby i wytrawnego lokalnego wina? Możliwości jest tak wiele, że aż trudno się zdecydować!

Regiony
Północ
Krajobraz wydm na północnym wybrzeżu to największa, choć nie jedyna atrakcja północy. Nawet podczas dziesiątej wizyty na wyspie to wciąż ogromne przeżycie, kiedy jadąc z południa drogą FV 1 mija się przy Montaña Roja mija się góry, a potem w jednej chwili przed oczami pojawia się krajobraz wydm El Jable. Widok „białego raju” to najbardziej efektowny krajobraz na wyspie. Poza tym można zobaczyć także rzędy sterczących stożków wygasłych wulkanów, nierzadko symetrycznych. Czarne odłamki lawy pokrywają wielkie, bezludne przestrzenie. Dalej na południe w krajobrazie dominuje rdzawa czerwień, a gdy słońce jest nisko, ziemia intensywnie błyszczy. Z trzech największych miejscowości tylko w Corralejo odcisnęło się piętno masowej turystyki. La Oliva zalicza się do pięciu głównych historycznych miejscowości, stąd zarządzane jest nie tylko Coralejo, ale również Cotillo, gdzie ruch turystyczny wciąż jest niewielki. Puerto del Rosario to najmniej turystyczna (i wciąż niedoceniana) stolica wyspy.

'Corralejo'
Główny magnes turystyczny na północy swą atrakcyjność zawdzięcza pasmu wydm El Jable o powierzchni 20 km², położonemu na południowym skraju miasta i łagodnie przechodzącemu w plażę. Corralejo już od dawna nie jest wioską, choć w niektórych ulotkach wciąż pojawia się to określenie. Teraz jest to kolorowa, atrakcyjna i znana na całym świecie miejscowość. Miasto składa się z gęsto zabudowanego, zamieszkanego przez Hiszpanów centrum, oraz szerokiego pasma hoteli i apartamentów na południu i wschodzie. Już od XIX w. znajdowała się tu osada rybacka. Jeszcze w 1940 r. składała się tylko z dwunastu domów, a kiedy w latach 60. powstawały tu pierwsze ośrodki wakacyjne, w wiosce nie było prądu ani bieżącej wody. Zmieniło się to dopiero w latach 70. Wraz z nową ulicą główną i deptakiem powstało miejskie centrum, gdzie zawsze jest głośno i tłoczno. Wzdłuż wody powstała promenada. Można tam coś zjeść i wypić. Posągi przy molo upamiętniają marynarzy z Corralejo, którzy zasłużyli się w ciężkich czasach rozbudowy miejscowości. Na szczęście gmina nie zezwoliła na budowę wielopiętrowych hoteli, powstały tu jedynie niezbyt atrakcyjne bloki Tres Islas i Oliva Beach.

Wydmy wędrowne El Jable to perła Fuerteventury. Białe piaskowe góry, nieustannie poruszane przez północno-wschodnie pasaty wraz z tutejszą roślinnością, dolinami i rzadkimi gatunkami zwierząt tworzą cenny ekosystem, który od 1982 r. znajduje się pod ochroną. Pokusie zarabiania sporych pieniędzy za pozwolenia na budowę na skraju wydm władze La Olivy przed długi czas nie mogły się oprzeć. Dziś debatuje się nad zamknięciem wiodącej środkiem wydm asfaltowej drogi krajowej. Trzeba pamiętać, że jazda po wydmach jest surowo karana.

Miejscowa kuchnia
W obrębie Plaza, deptaku i ulicy głównej można znaleźć restauracje z kuchnią międzynarodową, nawet indyjskie i chińskie. W ciągu dnia najprzyjemniej siedzi się na promenadzie nadbrzeżnej. Jest to jednak miejscowość turystyczna, więc ceny są wyższe niż gdzie indziej, a obsługa i jakość potraw zwykle gorsza.

Zakupy
Na straganach przy głównej ulicy jest niemal wszystko, ale ceny są raczej wysokie. W poniedziałki i piątki odbywa się pchli targ, głównie afrykański, gdzie dostać można paski, tanie zegarki na rękę, bębny, drewniane rzeźby, koszulki czy haftowane obrusy. Trzeba się targować!

Sport i rekreacja
Przed turystami stoi szereg możliwości spędzenia wolnego czasu. Mogą z portu wypłynąć na morze i trochę powędkować lub przez specjalne szklane okno na dnie łodzi pooglądać jak robią to inni. Na Fuerteventurze znajduje się park rozrywki, obejmujący Water Park, czyli raj dla małych i dużych miłośników kąpieli, kręgielnie, urządzenia do trenowania golfa oraz Park Europa z domem strachów Hotel del Terror. W miasteczku, a także niektórych hotelach i kompleksach apartamentów można wypożyczyć rower albo wziąć udział w zorganizowanej wycieczce. Jest też oferta wyjazdów na quadach. Skutery można wypożyczać w ograniczonych godzinach. W porcie natomiast można skorzystać z ofert różnych wycieczek żeglarskich. Plaże na wyspie także mają wiele do zaoferowania. Playa de Corralejo to piaszczysty odcinek położony obok pasma wydm. Kawałek dalej na południe, za stojącymi tu hotelami, gdzie asfaltowa droga kończy się, znajduje się popularna plaża nudystów. Wypoczywając na jakiejkolwiek plaży, warto zwrócić uwagę na flagi sygnałowe: czerwona oznacza zakaz kąpieli z powodu zbyt silnych prądów, a gdy powiewa żółta, trzeba trzymać się brzegu. Windsurferzy, nawet Ci początkujący mogą wybrać się do małej zatoczki na plaży miejskiej, tam też znajduje się szkoła windsurfingu.

Pobliskie atrakcje
'Cueva del Llano'
Długo znana była tylko miejscowym, dziś udostępniono ją zwiedzającym. Ta największa jaskinia lawy na wyspie powstała ok. miliona lat temu. Zwiedza się ją z latarkami górniczymi, pokonując 300 m w całkowitej ciemności (tylko z przewodnikiem). I to właściwie koniec atrakcji jaskini. W informacji można zobaczyć wystawę geologiczną, a także dowiedzieć się o gatunku ślepego pająka, występującego tylko w tych rejonach.

Lanzarote
Tę znaną ze swoich cudów natury wyspę dobrze widać z Corralejo. Z dużego mola kilka razy dziennie odpływają statki w jej kierunku. Przejazd trwa 25 minut (zwykły statek) i 11 (wielki katamaran). W biurach podróży na głównej ulicy miasteczka można też zamówić całodniową wycieczkę z przewodnikiem.

'Lobos'
Ta niewielka, wolna od samochodów wyspa na północ od miasteczka od 1982 r. znajduje się pod ochroną. To ładne miejsce na całodniową wycieczkę. Pełna nazwa „Isla de los Lobos” oznacza „wyspę wilków”, chociaż wilków nie ma tam już od dawna. Na lewo od mola można dojść do płytkiej zatoczki kąpielowej i wysokiego na 127 m fragmentu wulkanu. Trasa do latarni morskiej na przylądku północnym z powrotem trwa 2-3 godziny. W maleńkiej rybackiej wiosce (na prawo od mola) można coś zjeść. Na piesze wyprawy i na plażę warto wziąć ze sobą prowiant, a przede wszystkim wodę!

La Rosita
To prywatne muzeum chłopskie z żywym bydłem i sklepem, w którym można kupić m.in. marmoladę, syrop palmowy i literaturę na temat Wysp Kanaryjskich. Ciekawe są również historyczne zdjęcia.

Cotillo
Ta pozbawiona atrakcji rybacka wioska na północnym zachodzie wyspy to miejsce dla spragnionych spokoju. Miejscowość wygląda mniej więcej tak, jak Corralejo dwadzieścia lat temu. Nazwać ją idylliczną byłoby zbyt pochlebnie, ale jest w niej akurat ta nieco surowa prostota, która i podoba się wielu odwiedzającym. Historia Cotillo sięga XVII w., kiedy miejscowość służyła za port handlowy. W celach obronnych na południowym skraju miejscowości obok nowego portu zbudowano zachowaną do dziś wieżę Castillo de Tostón (powstała w tym samym czasie, co jej siostrzana budowla w Caleta de Fustes). Czasy okrutnych napadów pirackich już wtedy dobiegały końca, dlatego stare mury wież nie skrywają żadnych bohaterskich historii. Dziś odbywają się tu czasowe wystawy sztuki. O dawnym znaczeniu gospodarczym El Cotillo świadczą położone niedaleko piece do wypalania wapna. Do starego portu trudno jest dopłynąć z morza, bo chroniąca go przed falami rafa ma tylko wąski przesmyk. Na skalnej ścianie napisano: „Viva la Virgen del Buen Viaje”, czyli: Niech żyje Matka Boska Dobrej Podróży. Jadąc samochodem drogą krajową wjeżdża się prosto do miejscowości. Tuż przed końcem zabudowań trzeba skręcić w lewo, aby dotrzeć do wieży obronnej, do pieców, nowego portu, wielu restauracji i dużej plaży. Skręcając w prawo dojeżdża się do starego portu, chyba najbardziej staroświeckiego zakątka Cotillo.

Miejscowa kuchnia
Miłośnicy ryb i owoców morza w Cotillo będą czuli się doskonale. W weekendy przyjeżdżają tu nawet ludzie z Puerto del Rosario, żeby zjeść obiad w jednym z tutejszych barów czy restauracji. Większość z nich znajduje się niedaleko starego lub nowego portu.

Sport i rekreacja
Plaża na południe od Cotillo i silne fale przyboju przyciągają tu miłośników kąpieli, dla których spokojna woda jest zbyt nudna, przede wszystkim miłośników desek i mistrzów windsurfingu. Warunki nie są odpowiednie dla mniej wyrobionych pływaków i początkujących surferów, a na dodatek w wielu miejscach w wodzie czyhają płaskie skały. W małych zatoczkach na północ od wioski, chronionych przez rafy Playas de los Lagos, woda zawsze jest spokojna. Tam mogą się bezpiecznie kąpać również dzieci.

Pobliskie atrakcje
'Lajares'
Tę małą wioskę, położoną 8 km od Cotillo, mija się jadąc drogą krajową z Corralejo w kierunku na Cotillo. Miejscowość jest znana ze szkoły haftowania Natividad Hernández López i sklepu z rzemiosłem artystycznym Artesanía Lajares. Sprzedaje się tu nie tylko słynne hafty, ale też tradycyjne wyroby garncarskie i inne. Zwiedzający mogą zobaczyć, jak powstają tutejsze hafty ażurowe. Popularnym motywem zdjęć w Lajares jest trzypiętrowy wiatrak na starej drodze do La Oliva (drogowskaz „Ermitá”). Naprzeciwko rzuca się w oczy drewniana konstrukcja kolejnego młyna. Godne uwagi są mury z ułożonych do wysokości ludzkiego wzrostu odłamków lawy. Na ogrodzonych w ten sposób polach również znaleźć można odłamki lawy. Mury miały chronić przed kozami uprawiane tu rośliny . Do ich budowy zobowiązano samych właścicieli kóz. Dzisiaj pola stoją odłogiem.

Punta de Tostón
Oznaczona droga z Cotillo prowadzi wzdłuż wyłożonych białym piaskiem zatoczek kąpielowych Playas de los Lagos do oddalonego o 4 km północno-zachodniego przylądka z 'latarniami 'morskimi trzech pokoleń. Dalej można pojechać szlakiem do Corralejo. W miesiącach letnich biwakują tu Hiszpanie.

Oliva
To małe miasteczko pośrodku północnej części wyspy to centrum tradycyjnego rolniczego regionu. Stąd zarządzana jest – tak jak już za czasów Guanczów – cała północ Fuerteventury. Miejscowość była też siedzibą gubernatorów wyspy.

Warto zobaczyć
Casa de la Cilla
Dawny magazyn gminny na dziesięcinę mieści dziś muzeum zboża i sprzętu rolniczego. Teksty, historyczne zdjęcia i sprzęt rolniczy ukazują historię rolnictwa Fuerteventury.

Casa de los Coroneles
Dwupiętrowa rezydencja z obłożonymi cyną wieżami narożnymi i 40 pokojami to najważniejsza budowla świecka w historii wyspy. Powstała w XVII w. jako siedziba panów. Na początku XVIII w., po upadku potęgi señores, wprowadziło się tu dowództwo wojskowe, stąd nazwa „dom pułkowników”. W listopadzie 2006 król Juan Carlos ponownie otworzył odrestaurowaną budowlę. Dekoracja wnętrze niestety nie zachowała się. Część pokoi wykorzystywana jest na wystawy.

Centro de Arte Canario
Casa Mané i dwa podziemne pasaże wystawowe tworzą nietypowe forum współczesnej sztuki kanaryjskiej. Dziedziniec tego centrum sztuki ozdabiają rzeźby, z których część przedstawia starą sagę o olbrzymie Mahonie. Dwa duże eksponaty przedstawiają olbrzyma i jego odrąbany członek.

Kościół
Trzynawowy, biały budynek Iglesia de Nuestra Señora de la Candelaria z wieżą z ciemnego kamienia naturalnego została zbudowana w 1711 r. Znajduje się w nim barokowy ołtarz maryjny i ambona, która przedstawia wizerunki czterech Ewangelistów.

Pobliskie atrakcje
'Tindaya'
Droga główna, prowadząca z La Oliva na południowy zachód, wiedzie obok leżącej po prawej stronie góry Tindaya. To pozostałość wulkanu, składająca się z podobnej do marmuru skały wylewnej –trachitu. Tlenki żelaza zabarwiły go na czerwono. Guanczowie czcili górę jako świętość i pozostawili na niej ponad setkę schematycznych rysunków stóp, ustawionych w kierunku słońca podczas zimowego i letniego przesilenia, a także w kierunku niektórych pozycji księżyca i Wenus. Wydaje się, że wierzchołek służył więc jako obserwatorium i centrum kultu słońca. W 1994 r. ogłoszono górę pomnikiem przyrody. Mimo że jej znaczenie historyczne znane było już wcześniej, w 1991 r. jakaś firma zaczęła wykorzystywać ją jako kamieniołom. Prace zostały później wstrzymane, ale boczna wyrwa świadczy o chytrości miejscowych władz, którym ochrona przyrody i historii stała się obojętna, gdy tylko pojawiła się okazja, by na czymś zarobić. Wiele zamieszania narobił plan rzeźbiarza Eduardo Chillidy, by uczynić z góry jedno wielkie dzieło sztuki. Chillida chciał wykuć w górze dziurę o wielkości 50 x 50 x 50 m, a z niej poprowadzić dwa pionowe szyby i jeden poziomy tunel na zewnątrz. Zarząd wyspy zignorował protesty organizacji ochrony przyrody i zabytków i postanowił zrealizować plan. 11,8 mln euro w pierwszym etapie prac dosłownie wsiąkło w ciemne kanały. Pomiary wykazały, że plan da się przeprowadzić, ale do dziś nie wydano pozwolenia na budowę. Wspinaczka jest zabroniona. Kawałek dalej, wzdłuż drogi krajowej na zboczu Montaña Quemada, nad długim murem stoi posąg poety, filozofa i wroga Francji Miguela de Unamuno. To najsłynniejszy hiszpański pisarz, który opisywał Fuerteventurę z perspektywy wygnańca.

Puerto del Rosario
Z punktu widzenia odwiedzającego stolica wyspy, niemal wolna od turystów, to zupełnie inny świat. Puerto Rosario nie ma w sobie niczego szczególnego, niemniej jednak to portowe miasteczko jest najbardziej ożywioną miejscowością na wyspie. Miasteczko powstało jako port położonej w głębi lądu wioski Tetir. Źródełko przyciągało tu wiele kóz, nowa osada otrzymała więc nazwę Puerto de Cabras, „port kóz”. Wraz ze wzrostem ruchu statków na Gran Canarię, Teneryfę i na kontynent osiedlało się tu coraz więcej Hiszpanów z Półwyspu Iberyjskiego i obywateli Gran Canarii aż w końcu miejscowość oderwała się od Tetiru i stała samodzielną gminą. Dalszy rozwój zawdzięcza przede wszystkim angielskim kupcom, którzy w XIX w. wywozili stąd solankę kolczystą, koszenilę (czerwony barwnik) i wypalane wapno. Przez jakiś czas Wielka Brytania miała tu nawet konsulat. Pierwszy okres rozkwitu skończył się jeszcze w XIX w., kiedy eksportowane produkty naturalne straciły swoje znaczenie gospodarcze. Puerto de Cabras prześcignęło inne miejscowości i stało się głównym miastem portowym na wyspie, stanowiąc najważniejszy punkt dostępu na Fuerteventurę, a w 1860 r. zostało jej stolicą. Od tamtej pory powoli powstawały tu kolejne budynki administracyjne, otwarto też pierwszy hotel. Nazwę „port kóz” stopniowo zaczęto uważać za nieodpowiednią i w 1956 r. miasteczko przemianowano na „Puerto del Rosario” (port różańca) ku czci Matki Boskiej Różańcowej, patronki miasta. Mieszkańcy nie byli zachwyceni, kiedy w połowie lat 70. przeniesiono tu dużą część hiszpańskiej legii cudzoziemskiej (czasowo ponad 3 tys. ludzi). Dramatycznie wzrosła przestępczość, a na południu miasta powstała dziś już nieistniejąca dzielnica czerwonych latarni znana jako barrio chino, „chińska dzielnica”. Tymczasem legię odwołano, a w jej koszarach zagościła regularna piechota. Od lat 80. XX w. poprawił się wygląd miasta, odrestaurowano historyczne budynki, założono parki i promenadę portową, ustawiono ciekawe rzeźby. Najbardziej reprezentacyjnym miejscem jest centrum z siedzibą administracji (Cabildo Insular), kościołem i ratuszem. Do zalet Puerto del Rosario zalicza się dodatkowo bogatą ofertę kulturalną miasta.

Warto zobaczyć
Casa Museo Unamuno
W pokojach dawnego hotelu Fuerteventura, w którym mieszkał podczas swojego wygnania hiszpański pisarz i filozof Miguel de Unamuno, zwiedzający mogą przenieść się do przeszłości. Od biurka poety aż po nocnik, wszystko jest jeszcze jak za dawnych czasów. Nawet kuchnia jest oryginalna.

Parque escultórico
Również w innych miejscach wyspy przestrzeń publiczną upiększono rzeźbami i sztuką plastyczną, ale nigdzie nie ma tak wielu ciekawych obiektów, jak w stolicy Fuerteventury. Są to w większości dzieła powstałe podczas międzynarodowych sympozjów rzeźbiarskich, które odbywają się co roku od 2001 r. Prace rozstawione są po całym mieście, które w całości uznawane jest za park rzeźb (Parque escultórico), ale najwięcej dzieł stoi na promenadzie portowej. Kolejna grupa posągów znajduje się na plaży, 100 m na północ od restauracji El Cangrejo Colorado.

Zakupy
'Las Rotondas'
Nie da się przeoczyć olbrzymiego centrum handlowego, znajdującego się w pobliżu charakterystycznych rond. Na czterech piętrach mieści się około 100 sklepów, pod ziemią znajduje się ogromny garaż. Zamiast ruchomych schodów piętra połączone są ruchomymi rampami, wygodnymi dla gości z wózkami dziecięcymi.

Wieczorem
Najlepszym sposobem na posmakowanie życia towarzyskiego na wyspie będzie sobotni, wieczorny wypad do miasta. Bary i dyskoteki otwiera się dopiero o 23. Obowiązuje swobodny, ale eleganckich strój, dlatego sandały, trampki, bejsbolówki i T-shirty nie wchodzą w grę. Puerto Rosario ma też w ofercie także coś z kultury wysokiej, np. przedstawienia i wystawy w Casa de la Cultura.

Pobliskie atrakcje
Casillas del Ángel
Biały kościół Santa Ana, którego front wejściowy wykonany jest z czarnej lawy, ukoronowany jest złamanym szczytem, który służy za dzwonnicę. Bogato zdobiony ołtarz zalicza się do najważniejszych dzieł na wyspie. Obraz olejny przedstawia Sąd Ostateczny. Ponadto można tu zobaczyć piękny kasetonowy sufit w stylu mudéjar.

Tetir
Jadąc z Puerto del Rosario główną drogą w kierunku Corralejo najpierw mija się stare lotnisko Los Estancos. Pas startowy przecinał drogę, którą przy każdym starcie i lądowaniu trzeba było zamykać. Zachowały się także dwa budynki lotniska. Wioska Tetir, można powiedzieć kolebka Puerto del Rosario, to centrum żyznej doliny. Na placu przed kościołem stoi pomnik założyciela Banco de Canarias, syna wioski. Warto wejść na znajdującą się na północ od Tetiru górę Temejereque. Z tamtejszej stacji nadawczej przy ładnej pogodzie rozciąga się wspaniały widok na oddalone części wyspy.

Centrum
Pierwszym wrażeniem odwiedzających Fuerteventurę jest przeważnie rozczarowanie. Wysiadając na lotnisku widzą niewiele więcej niż monotonny szaro-żółty krajobraz z nieforemnymi budynkami przemysłowymi. Większość gości kieruje się od razu na północ albo do Jandía na południu. Wracają, gdy dowiadują się, że to właśnie tu leżą cztery z pięciu najbardziej znaczących miejscowości historycznych: Antigua, Betancuria, Pájara i Tuineje. Centrum turystyczne znajduje się w Caleta de Fuste niedaleko lotniska. Nad zatokami południowego wybrzeża leży szereg wiosek rybackich i przyjazny Gran Tarajal, drugie co do wielkości miasto na wyspie. Przestrzeń naturalna dzieli się na szeroką, nieckowatą dolinę i sterczące na zachód od niej góry z głęboko wyciętymi dolinami i pięknymi oazami palmowymi. Mieszkańcy jeszcze wciąż zajmują się rolnictwem. Najważniejsze uprawy to pomidory i aloes.

Antigua
La Antigua wita gości stojącym przed wjazdem do miasta wiatrakiem centrum wystawowego Molino de Antigua. Miejscowość leży pośrodku szerokiej doliny. Od końca XV w. osiedlali się tu przybysze z Andaluzji i Normandii, którzy uprawiali rolę na żyznych, czerwonych, lessowych glebach i założyli La Antiguę. W XIX w. wioska była nawet przez dwa lata siedzibą administracji Fuerteventury.
La Antigua to obecnie centrum gminy o tej samej nazwie, która dzięki ośrodkowi wakacyjnemu Caleta de Fuste czerpie również zyski z turystyki. Część przychodów przeznaczono na duże centrum sportowe (z halą do walk zapaśniczych) na południowym wschodzie miasteczka.

Warto zobaczyć
Kościół
Biały kościół parafialny pod wezwaniem Matki Boskiej z Antiguy to najważniejszy punkt w mieście. Jednonawowa, duża konstrukcja z dzwonnicą została ukończona w 1785 r. Warto obejrzeć sklepienie chóru w stylu mudéjar i klasycystyczny ołtarz w kolorze ochry. Na placu przed kościołem bujnie kwitnące rośliny przypominają florę tropikalną.

Molino de Antigua
„Młyn z Antiguy” to symbol, od którego pochodzi nazwa ukończonego w 1998 r. kompleksu, czyli przestrzeni wystawowej, sklepu z rękodziełem artystycznym, restauracją, galerią, pięknym ogrodem kaktusów, kawiarnią i kolekcją archeologiczna jaskini lawy w Villaverde.

Pobliskie atrakcje
Plantacje aloesu „Savimax”
Można tu z bliska obejrzeć tę popularną od wieków roślinę leczniczą i kupić wyrabiane z niej produkty od samego producenta.

Pozo Negro i ruiny Guanczów w Atalayita
Skręcając z FV 2 w ślepą uliczkę do Pozo Negro, po trzech kilometrach wjeżdża się na trasę prowadzącą w poprzek czarnego strumienia lawy aż do najważniejszych na wyspie ruin z czasów przedhiszpańskich. Podczas wykopalisk odnaleziono ślady podobnych do igloo, najczęściej małych, niepozornych, usypanych z odłamków lawy budowli. Kilka odrestaurowano. Była to osada pasterska, w której część budynków nie służyła za mieszkania, ale jako magazyny oraz pomieszczeń do suszenia mięsa. Od XV w. doszły do tego zagrody dla bydła. W małym budynku muzeum naprzeciwko wejścia można dowiedzieć się więcej na temat wykopalisk. Strumień lawy, na którym kozy Guanczów znajdowały dla siebie jedzenie, powstał jako odpływ z pola lawy Malpaís Grande w najstarszym okresie aktywności wulkanicznej przed ok. 10 tys. lat. Ze szczytu wzgórza, leżącego na wschód od osady, można obejrzeć cały teren. Wioska rybacka Pozo Negro („czarne źródło”) składa się z dwóch rzędów domów przy brzegu zatoki otoczonej plażą z czarnego żwiru i ciemnego piasku. Dwie sympatyczne knajpki z widokiem na morze serwują świeże ryby.

Betancuria
To najbardziej istotna 'historycznie miejscowość' na wyspie. Założył ją w 1405 r. Normandczyk Jean de Béthencourt, który zdobył wyspę dla korony kastylijskiej i nazwał osadę swoim imieniem. Tutaj, w żyznej, chronionej wysokimi górami dolinie, znalazł odpowiednie miejsce na rezydencję. Sam naturalnie wkrótce znów wyjechał, nigdy też nie mieszkał tu żaden biskup, choć miasto miało status diecezji. Trudno dostępna miejscowość, do której dojeżdża się tylko krętymi, górskimi dróżkami, urzeka swoją malowniczością i odrestaurowanymi siedzibami dawnych panów. Urok miejscowości odbiera ciągle rozwijająca się turystyka.

Warto zobaczyć
Casa Santa María
Na tyłach restauracji o tej samej nazwie prezentuje się sztukę haftu, tkactwa, plecionek i garncarstwa. Warto zajrzeć do pięknego ogrodu. W przedsionku wystawiany jest sprzęt rolniczy.

Convento de San Buenaventura
W dolinie obok północnego wjazdu do miasteczka leżą ruiny kościoła należącego do klasztoru franciszkanów z XVII w. Od czasów zarządzonej w 1836 r. sekularyzacji hiszpańskich klasztorów mieszkańcy wykorzystywali to miejsce jako kamieniołom, dlatego w tym miejscu brakuje krzyża. Naprzeciwko kościoła stoi kaplica. Zbudowano ją przed grotą w zboczu, w której podobno mieszkał w XV w. San Diego, misjonarz, który czynił cuda.

Kościół
Dzisiejszy, widniejący nad dnem doliny Iglesia de Santa María powstał ok. 1620 r. jako kościół zastępujący pierwszą katedrę, którą wybudowano zaraz po założeniu osady, a którą zniszczyli piraci. Trzynawowa budowla halowa w typowym dla wyspy stylu mudéjar (z drewnianym sklepieniem) posiada wiele ołtarzy, w tym najpiękniejszy barokowy ołtarz główny. W prawej niszy lewego ołtarza na północnej ścianie (naprzeciwko wejścia) stoi drewniany posąg świętej Catalina. Uznawany jest za jedno z najstarszych zachowanych na wyspie dzieł sztuki. Warto też obejrzeć zakrystię z bogato rzeźbionym i malowanym drewnianym sufitem.

Museo Arqueológico
Położony przy drodze przelotowej dom chronią dwie armaty zdobyte podczas zwycięskiej bitwy pod Tamacite przeciwko piratom angielskim. Bogata kolekcja znalezisk archeologicznych dostarcza informacji o pierwotnych mieszkańcach wyspy.

Museo de Arte Sacro
W starej plebanii niedaleko kościoła można obejrzeć małą kolekcję dzieł sztuki i przedmiotów kultu.

Zakupy
W wielu sklepach niedaleko kościoła, szczególnie przy Casa Santa María, oferowane są najlepsze, a przy tym niezwykłe wyroby rękodzieła artystycznego na wyspie. Można też kupić marmoladę z kaktusów czy gotowe mojo.

Pobliskie atrakcje
Tegú, Mirador Morro Velosa
Z przełęczy na północ od miasta rozciąga się piękny widok na starą stolicę, ale przede wszystkim na daleką północ wyspy. Jeszcze lepsza jest panorama z położonego wyżej Mirador Morro Velosa (z ośrodkiem konferencyjnym i kawiarnią).

'Vega de Río de las Palmas', zalew i Barranco de las Peñitas
Ok. 6 km na południe od Betancurii dojeżdża się do chyba najpiękniejszej oazy palmowej na wyspie. Ta osada chłopska nazywana bywa także Vega de Río Palma. Dzisiaj na niewielkich polach uprawia się już tylko ziemniaki i trochę warzyw. W wiejskim kościółku znajduje się największa świętość Fuerteventury: mała alabastrowa figurka Madonny z Dzieciątkiem – „Virgen de la Peña”. To najstarsza figurka maryjna na wyspie, prawdopodobnie przywieziona z Francji przez zdobywcę wyspy, Béthencourta, na początku XV w. Pielgrzymka do kościółka z figurą to najważniejsze wrześniowe wydarzenie na wyspie.

Z południowego końca oazy do wąwozu skalnego Barranco de las Peñitas prowadzi jedna z najpiękniejszych tras na Fuerteventurze. Trzeba przejechać jeszcze kawałeczek w kierunku Pájara, a potem z głównej drogi skręcić w prawo w dolinę (drogowskaz na Vega de Río Palma) i po ok. 1,3 km zaparkować w miejscu, gdzie droga drugi raz przecina koryto strumienia. Dalej idzie się pieszo , podążając korytem niemal wyschniętej rzeczki w dół doliny w kierunku zalewu. Po ok. 15 minutach, mniej więcej w miejscu, gdzie zaczyna się las tamaryszków trzeba zejść ze szlaku wyznaczonego przez koryto strumienia i skręcić w prawo. Dopiero powyżej lasu, za zalewem Embalse de las Penitas, po kolejnych 10-15 minutach dociera się do zapory. Po drugiej stronie muru ścieżka prowadzi dwiema krętymi dróżkami w dziki, skalisty parów Barranco de las Peñitas. Dalej dochodzi się do pobielonej wapnem kapliczki Ermita de la Peña, chłodnego, cichego miejsca postoju. Czasami, kiedy wiatr uderza o skały, słychać tu odgłosy, przypominające chóralne śpiewy zaklętych w kamieniach duchów. Droga powrotna wiedzie tą samą trasą. Warto pamiętać o zabraniu ze sobą wody!

Kozia farma
Do farmy można dotrzeć z parkingu „Finca de Pepe”, z którego przechodzi się przez stajnię do serowarni (istnieje możliwość zakupu serów).

Caleta de Fustes
Na brzegu zatoki na wschodnim wybrzeżu, ok. 7 km na południe od lotniska, znajduje się centrum turystyczne. W ulotkach, na mapach i ogłoszeniach miejscowość bywa też nazywana Costa Caleta, Playa de Castillo, Castillo de Fuste albo El Castillo.. Nazwa pochodzi od Castillo de Fustes, okrągłej wieży z naturalnego kamienia, którą zbudowano ok. 1740 r. i która służyła do obrony przed piratami. Dzisiaj wieża należy do hotelu El Castillo. Nie ma typowego centrum miasta, ale kilka nowoczesnych galerii handlowych z kawiarniami i restauracjami stara się je zastąpić. W pobliżu znajduje się stolica wyspy, do której można dotrzeć autobusem. Bliższa okolica Caleta de Fustes nie jest zbytnio ciekawa, za to miasto stale się rozbudowuje, szczególnie w południowej części wokół pola golfowego, od strony morza wokół centrum handlowego Atlántico oraz hoteli.

Sport i rekreacja
Zatoka jest idealna dla początkujących amatorów windsurfingu. Spragnieni wrażeń turyści mogą łodzią wypłynąć w morze lub wybrać się do Oceanarium. W porcie znajduje się także wypożyczalnia sprzętu do nurkowania. Płaska plaża i płytkie wybrzeże idealnie nadaje się dla dzieci i początkujących pływaków. Golf Club Fuerteventura oferuje 18-dołkowe pole golfowe z prawdziwą murawą.

Pobliskie atrakcje
Salina del Carmen i Puerto de la Torre
3 km na południe od Caleta de Fustes znajdują się saliny morskie Salina del Carmen. To główna część Muzeum Soli. Wzrok przyciąga ustawiony na wodzie szkielet wieloryba. 1,5 km dalej leży porośnięta palmami dolina Barranco de la Torre z pozostałościami po starej wypalarni wapna.

Gran Tarajal
Małe, senne miasteczko portowe, którego nazwa oznacza „duży tamaryszek”, nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale ma w sobie coś, co powoduje, że chce się tu wrócić. Przed wjazdem znajduje się duży, jasny gaj palmowy. Parkując samochód w centrum można posłuchać odgłosów strumyka na ocienionym głównym placu miasta. Spacer po szerokiej promenadzie na plaży można zakończyć w jednej z knajpek. Widok czarnych, piaszczystych plaż i błyszczącego morza jest wprost urzekający.

Pobliskie atrakcje
Las Playitas
4 km na wschód od Gran Tarajal znajduje się mała wioska rybacka Las Playitas, położona malowniczo na wzgórzu nadmorskim. Już sama nazwa („małe plaże”) wskazuje na to, że wszystko tu wydaje się mniejsze. Szczególnie pięknie jest molo popołudniu, kiedy to rybacy wracają z połowu i rozładowują kutry.

Punta de la Entallada
Na wschód od Las Playitas droga asfaltowa prowadzi na południowo-wschodni przylądek Fuerteventury Punta de la Entallada. W jego najwyższym punkcie stoi latarnia morska.

Pájara
Ta wypielęgnowana miejscowość leży w dość głębokiej dolinie. Otaczające ją góry chronią przed wysuszającym wiatrem, a cienista zieleń działa relaksująco. W Pájarze zarządza się całym południowym zachodem wyspy. Mieszkańcy miasta, które utrzymuje się z turystyki, żyją w dobrobycie. Widać go m.in. w nowoczesnym ratuszu i rozbudowie publicznych pływalni. Małe tarasowe pola na otaczających miasteczko zboczach świadczą o tym, że kiedyś intensywnie uprawiano tu ziemię. Lessowe i żyzne gleby dawały obfite plony, zapewniając bogactwo panom i możnowładcom. Jako najważniejsze dziedzictwo tamtych czasów zachował się kościół parafialny.

Warto zobaczyć
Kościół parafialny
Nawę główną Iglesia Nuestra Señora de Regla budowano od XVII do początku XVIII w. Kościół znany jest z pięknego portalu w stylu meksykańskiego baroku z elementami azteckimi. Obok geometrycznych wzorów słonecznych można na nim rozpoznać węże, pantery, ptaki. Długo debatowano, w jaki sposób taka piękna brama z Meksyku mogła dotrzeć do nikomu nieznanej wioski na odludziu. Dziś wiadomo, że to dzieło kamieniarza, który wykonał piękną bramę na miejscu, czerpiąc inspiracje z włoskiej książki. Ciemne wnętrze dwunawowego halowego kościoła wykończone jest pięknym drewnianym sufitem w stylu mudejar (powstał w Hiszpanii w XIV/XV w. z mieszaniny form gotyckich i arabskich). Piękne barokowe ołtarze ukończono w 1785 r. Kiedy popołudniu świeci słońce, wyglądają jak oświetlone reflektorami (promienie padają z umieszczonych wysoko, niewidocznych z dołu okien). Można też włączyć sztuczne oświetlenie, wrzucając do automatu 1 €.

Pobliskie atrakcje
Ajuy/Puerta de la Peña
Ta wioska rybacka o dwóch nazwach to popularny cel wycieczek. Prąd i wodę doprowadzono tu dopiero w 1986 r. Ścieżką prowadzącą z północnego krańca plaży, przez niemal biały płaskowyż skalny z dziwacznymi śladami erozji, dochodzi się do zatoki Caleta Negra z ogromnymi, wymytymi przez wodę jaskiniami. Przechodząc w kierunku północnym obok dawnych pieców do wypalania wapna, dociera się do stromych schodków prowadzących w dół. Widać stąd wysoki betonowy słup, który niegdyś był częścią urządzeń portowych. U stóp słupa znajduje się wejście do większej z dwóch jaskiń. Druga znajduje się tuż obok. Innym celem może być imponująca skalna brama, która wznosi się przy wejściu do Ajuy Barranco de la Peña. Można tam dojść skręcając w górę w najwyższym punkcie ścieżki prowadzącej do jaskiń. Przechodząc powyżej Caleta Negra, trzeba kierować się w głąb lądu aż do następnej drogi, którą prowadzi do Barranco. Przed bramą znajduje się naturalny zbiornik wodny, w którym można się ochłodzić.

'Oasis Park'
Na początku lat 90. park przypominał marne zoo, dziś to chyba największa atrakcja na wyspie. Można tu przyjemnie spędzić cały dzień. Park ciągle się rozbudowuje. Turyści, którzy co roku odwiedzają Oasis Park, wciąż są zaskakiwani. Ogród zoologiczny to jednocześnie obszerny, cienisty park o wysokich drzewach i kwitnących krzewach. Główne atrakcje to występ papug i trzy pokazy: gadów, ptaków drapieżnych i świetnie wytresowanych lwów morskich. Na terenie obiektu kursuje autobus do liczącego 16 hektarów ogrodu kaktusów z ponad 2 tys. gatunków roślin. Ciekawą atrakcją Parku jest przejażdżka na wielbłądach. Na terenie obiektu znajdują się restauracje z ogródkami, sklep botaniczny i dobrze zaopatrzony sklep z artykułami domowymi.

Tuineje
Ta miejscowość to turystyczny „Kopciuszek” Fuerteventury. Tutaj m.in. sortuje się i pakuje pomidory uprawiane w żyznej okolicy. Tuineje słynie przede wszystkim z ważnych wydarzeń historycznych. W październiku 1740 r. obok dzisiejszego Gran Tarajalu wylądowała horda angielskich korsarzy i plądrując okolicę ruszyła na Tuineje. Przy pomocy 36 wielbłądów, uzbrojona w marne 5 karabinów grupka 37 nieustraszonych wieśniaków pod dowództwem komendanta wyspy zdołała zabić połowę przeważającej liczby dobrze uzbrojonych intruzów i przestraszyć resztę, która uciekła z pola walki. Zdobyto kilka muszkietów i dwie armaty, które dziś zdobią wejście do muzeum w Betancurii. Wydarzenie znane jest pod nazwą „bitwa pod Tamacite”. Pamięć o tym wielkim zwycięstwie jest wciąż żywa. W dwunawowym kościele parafialnym San Miguel, pierwotnie otoczonym murem obronnym, znajduje się wizerunek przedstawiający bitwę (dwie tablice na cokole ołtarza), a co roku, podczas fiesty pod koniec września, organizuje się wielkie widowisko – rekonstrukcje bohaterskiej walki.

Pobliskie atrakcje
Muzeum młynów
W Tiscamanita, 4 km na północ od Tuineje, można obejrzeć muzeum młynów (Centro de Interpretación de los Molinos). W odrestaurowanym młynie i należących do niego budynkach gospodarczych znajduje się wystawa kolekcja eksponatów, ukazujących bogatą tradycję budowy młynów i rzemiosła młynarskiego na Fuerteventurze. Każdy zwiedzający dostanie gratis próbkę gofio.

Południe
To jest właśnie Fuerteventura z pocztówek – nic tylko słońce, piasek i morze. Na 20-kilometrowych plażach Playas de Sotavento niemal wszystkie pokoje hotelowe są z widokiem na morze. Barwne żagle windsurferów przypominają kolorowe plamy na wodzie. Nawet w największych ośrodkach wypoczynkowych (Costa Calma na północnym wschodzie i Morro Jable/Jandía Playa całkiem na południu) nigdy nie ma tłoku. Fale łagodnie przybijają do brzegu, nieustannie powiewa przyjemny wiatr. Na Costa Calma i Playa Barca przy lagunach wieje najsilniej.

Okolicę odkryło kilku Niemców, którzy stworzyli w Morro Jable pierwsze kwatery dla urlopowiczów w Casa Atlántica (przetrwała do dziś), zwracając uwagę dwóch niemieckich biur podróży. Wkrótce potem na dawnym terenie warzelni soli zbudowano hotel, który stał się siedzibą pierwszego oddziału Robinson Club. Nazwa idealnie oddawała charakter obszaru, bo poza odwiedzanym, maleńkim Morro Jable, Półwysep Jandía był niemal bezludny.

Playas de Sotavento to tylko części półwyspu. Trzeba pamiętać, że rozciąga się on jeszcze 17 km dalej na zachód od przylądka przy Morro Jable, a także obejmuje wybrzeże północno-zachodnie. Wyprawa dżipem na tamtejsze szerokie, piaszczyste plaże to jedna z obowiązkowych wycieczek podczas urlopu na Fuerteventurze. Pomiędzy obydwoma brzegami wznoszą się góry z najwyższym szczytem wyspy, Pico de Jandía. Do dziś większa część półwyspu pozostaje bezludna. Ze względów ekologicznych cały półwysep objęto ochroną (z wyjątkiem zasiedlonych odcinków wybrzeża). W rejonie Istmo de la Pared, z ogromnym kompleksem wiatraków, ustawiono długie ogrodzenia, by powstrzymać żarłoczne kozy i uchronić zjadaną przez nie roślinność.

Costa Calma
„Spokojne wybrzeże” to szeroko rozciągająca się strefa urlopowa na Istmo de la Pared na samym początku Półwyspu Jandía. Jej najbardziej wysunięty na wschód fragment znany jest również jako Cañada del Río. Na płaskim terenie po obu stronach głównej drogi wybudowano wiele osiedli bungalowów i apartamentowców. Pomiędzy nimi leży kilka większych hoteli. Wszystkim rzuca się w oczy soczysto zielony las wzdłuż szosy. Większość ośrodków obsadzono palmami, kaktusami, pelargoniami i bugenwillami, pobudowano baseny. Pojedyncze obiekty wyglądają naprawdę ładnie, jednak cała Costa Calma nie jest zbyt zachęcająca. Nie ma prawdziwego centrum, wiele obszarów między chaotycznie porozrzucanymi wzdłuż wybrzeża zabudowaniami pozostaje niezagospodarowanych, asfaltowe uliczki urywają się w połowie. Mimo tego goście i tak są zadowoleni. Brzeg, na przestrzeni nawet kilku kilometrów, bywa zatłoczony pełen ludzi, na szczęście plaże i woda wciąż pozostają bardzo czyste.

Pobliskie atrakcje
La Pared
Pustynne Istmo de la Pared (przesmyk muru) położone niedaleko Costa Calma to najwęższy punkt wyspy. Wspomniany mur, zgodnie z legendą, rozdzielał w tym miejscu dwa królestwa Guanczów. Pozostały po nim tylko niepozorne resztki. Na północ od Costa Calma droga prowadzi do miejscowości La Pared. To rozproszone osiedle, wyglądające jeszcze na nieco wyludnione, utknęło na początkowym etapie turystycznej rozbudowy. Obszar gości przyjezdnych z okolicznych miejscowości, którzy lubią tu surfować.

Warto spędzić trochę czasu na plaży. W małych nieckach skał osadowych podczas odpływu pływają małe, płochliwe rybki. Skały w kolorze ochry, czarny żwir i czerwonawy piasek tworzą wspaniały krajobraz, a rozbijające się fale pienią się i rozpryskują na boki, przypominając fontanny. Można tu nauczyć się surfować, pojeździć po bezludnym wybrzeżu zachodnim (konno albo na motocyklu enduro) albo zagrać w golfa. Z Costa Calma i Jandía Playa na plażę dojeżdża się busem. Jadąc drogą krajową z Costa Calma i zbaczając w prawo po 1,4 km dociera się do Quesería La Pastora, gdzie można przyjrzeć się produkcji koziego sera, a także zrobić zakupy.

Playa Barca
Ten środkowy odcinek piaszczystej plaży, na którego północnym krańcu leży Costa Calma, to najpiękniejszy fragment Playas de Sotavento. Za wąziutką, długą mierzeją rozciąga się tu szeroka laguna. Łatwo ją przejść, a podczas odpływu przeważnie wysycha. Do większych budowli na tym obszarze należy jedynie hotel Meliá Gorriones. Playa Barca uważana jest za jeden z najlepszych terenów windsurfingowych na świecie. Co roku w lipcu odbywają się tu mistrzostwa świata.

Esquinzo
Zjazd Butihondo z nowej autostrady prowadzi do dwóch odrębnych ośrodków wakacyjnych –Robinson Club z dużą ilością hoteli oraz starsza część Esquinzo. Teren tej drugiej jest miejscami spadzisty, z wielu pokoi rozciąga się widok na morze. Wszędzie jest bardzo spokojnie.

Sport i rekreacja
Poniżej osiedli rozciąga się długa 'Playa de Esquinzo' (ze sporą ilością nudystów). Jest tu szkoła żeglarska, windsurfingowa, korty tenisowe oraz wiele innych atrakcji.

Pobliskie atrakcje
Wydmy Risco del Paso
Przy Risco del Paso kończy się laguna z Playa Barca. Atrakcją tego odcinka plaży (najpiękniejszej na całej wyspie) są dwie małe wydmy piaskowe, porośnięte zielenią piaszczyste pagórki i zaciszne niecki (ostoja nudystów). Morze w Risco del Paso to popularne miejsce do surfowania.

Morro Jable/Jandía Playa
Ta podwójna miejscowość na najbardziej wysuniętym na południe krańcu Fuerteventury to największe centrum turystyczne na wyspie. Składa się z dwóch bardzo różnych części. Morro Jable (również Morro del Jable) to stosunkowo młode miasteczko portowe położone w ładnej okolicy. Po drugiej stronie wzgórza znajduje się duży ośrodek wczasowy, który w katalogach turystycznych przyjęło się nazywać Jandía Playa albo krótko Jandía. Oficjalne nazwy to Solana de Matorral albo Solana de Jandía. Należąca do ośrodka plaża nosi nazwę Playa de Matorral. Jandía Playa składa się głównie z reprezentacyjnej, obsadzonej zielenią głównej ulicy z hotelami i apartamentami. Są tu też bary, restauracje i wiele sklepów, tworzących prawdziwą ulicę handlową, która tętni życiem, szczególnie wieczorem. Naprzeciwko znajduje się łąka nadmorska (pod ochroną), a za nią plaża. Promenada plażowa, prowadząca od siedziby Robinson Club aż do restauracji rybnych w Morro Jable, jest zdecydowanie cichsza i bardziej nastrojowa. Ciasne, skromne i zdominowane przez Hiszpanów Morro Jable pod wieloma względami kontrastuje z wielkim ośrodkiem wypoczynkowym. Dzięki tarasowej zabudowie zbocza, niemal zawsze można tu wynająć pokój z widokiem na morze.Obecnie Jandía Playa rozciąga się coraz bardziej na północny wschód. Droga nie biegnie już wzdłuż wybrzeża, ale budującym się domom zapewnia się dojście do morza.

Miejscowa kuchnia
Warto wybrać się na obiad czy kolację do Morro Jable. Na tamtejszym deptaku jest zdecydowanie przyjemniej niż na głównej ulicy Jandía Playa. Jeśli chodzi o ceny, różnice nie są duże. Obiad w przepięknej scenerii, a przede wszystkim świeża ryba podana w apetyczny sposób zadowoli niemal wszystkich gości. Zdarza się, że mniej popularne restauracje serwują smaczniejsze, a przy tym o wiele tańsze dania i choć nie leżą blisko wybrzeża, warto wybrać się do jednej z nich. Warto znać kilka słów po hiszpańsku, bo obsługa w mniej znanych miejscach może nie znać angielskiego.

Zakupy
Wzdłuż głównej ulicy jest mnóstwo sklepów, na tańsze zakupy jednak warto wybrać się do Morro Jable. W czwartki przy głównej ulicy obok centrum handlowego Cosmo odbywa się targ.

Sport i rekreacja
Na szerokiej plaży Jandía Playa (Playa de Matorral) o drobnym, złoto-żółtym piasku mimo ciągłego ruchu wcale nie jest tak ciasno. Można wynająć parasole i leżaki, ale naturyści nie są zbyt mile widziani.

Pobliskie atrakcje
Dżipem na przylądek zachodni i do Cofete
Najpiękniejsza trasa wycieczki na południu Fuerteventury prowadzi na zachodni kraniec wyspy – Punta de Jandía – i na niemal bezludne północno-zachodnie wybrzeże Jandía. Co prawda zwykły samochód osobowy również by wystarczył, ale jeden czy dwa wypady wymagają terenówki, poza tym jazda takim autem jest po prostu przyjemniejsza.

Drogą krajowa prowadzi najpierw obok Morro Jable aż do miejsca, gdzie odbija nieoznakowaną szosę. Przez 20 km wiedzie przez półpustynię, a potem doprowadza do wioski Puerto de la Cruz, gdzie drogą asfaltową można dojechać także do pobliskiego Punta Pesebre. Na prawo od drogi można rozpoznać biegnący równolegle pas startowy. Mijając przełęcz, dociera się na północne wybrzeże do Cofete. Niedaleko, na Roque del Moro, znajduje się najpiękniejszy płaskowyż widokowy na południu wyspy. Poniżej rozciąga się jasny pas 'Playa de Cofete', ograniczony na wschodzie przez wysepkę El Islote. Dalej widać równie rozległą plażę Playa de Barlovento, a przy dobrej widoczności wzrok się daleko na północny wschód aż do gór w okolicy Pájara (z najwyższym szczytem Pico de Jandía).

Przy drodze rosną duże rośliny w kształcie świeczników, przypominające kaktusy. Ten gatunek kolumnowych wilczomleczowatych roślin, zwany Cardón de Jandía, należy do botanicznych osobliwości wyspy. Następna miejscowość to Cofete z kilkoma domami bez bieżącej wody, kilkoma generatorami prądu oraz drewnianymi barakami. Mieszka tu niewielu ludzi, którzy żyją z hodowli kóz. Z parkingu można rozpoznać samotny, dwupiętrowy budynek z okrągłą wieżą. To legendarna 'Villa Winter'. Można tam dotrzeć tylko pieszo albo samochodem terenowym. Mówi się, że niemiecki inżynier Gustav Winter, który w 1937 r. wydzierżawił półwysep, założył tu bazę dla niemieckich łodzi podwodnych. Dwóch niemieckich wyspiarzy wykazało (dzięki wieloletnim), że historia ta jest tak samo nieprawdziwa, jak inne bajki dotyczące tych starych murów („Fuerte Fan Magazin” opublikował wyniki w latach 2005-2007). Budynek nigdy nie został ukończony i nigdy nie był regularnie zamieszkiwany. Pod rządami Franco jednak cały półwysep stał się własnością „Don Gustavo”. Winter zarządzał swoją ogromną posiadłością. Potem podzielono ją na cztery działki i sprzedano. Dziś willę zamieszkują pasterze kóz. Oficjalnie nie można jej zwiedzać i właściwie nie ma w niej niczego ciekawego, ale jeśli ktoś bardzo chce zobaczyć budynek, musi zapłacić.

Jazda po piaszczystej plaży nie wchodzi w grę. Obszar leży na terenie rezerwatu i za wchodzenie na jego teren grozi mandat. Całkowity czas jazdy z Morro Jable przez zachodni przylądek, Cofete i z powrotem trwa około 3 godziny, jednak warto mieć te 2 godziny w zapasie. Do Cofete można też wybrać się na piechotę, przemierzając dawną drogę królewską.

Trasy turystyczne
W krainie majoreros
Trasa wycieczki wiedzie wśród zastygłej lawy i wydm. Prowadzi na świętą górę Tindaya na urwistym zachodnim wybrzeżu oraz do stolicy Fuerteventury. Muzeum na wolnym powietrzu ukazuje życie majoreros, zasiedziałych wyspiarzy. Trasa biegnie drogą z zachodniej obwodnicy Corralejos wzdłuż małej zatoczki i obok odsalarni wody morskiej, przez surowy krajobraz zastygłej lawy. Kamienista pustynia (Malpaís) powstała w wyniku ostatniej serii wybuchów wulkanów, które miały miejsce 10 tys. lat temu i trwały przez kolejne tysiąclecia. W wielu miejscach między czarnymi kamieniami zebrał się biały piasek, co stanowi osobliwy kontrast. W Majanicho odgałęzia się szeroki szlak, którym szybko można dotrzeć do Lajares, centrum rękodzieła artystycznego. Dalej droga prowadzi do Cotillo, wiedzie przez stare pola pokryte odłamkami lawy.

Cotillo znane jest ze swoich restauracji rybnych. Z południowego skraju miejscowości z wieżą forteczną, piecami do wypalania wapna, nowym portem i malutką promenadą, rozciąga się widok na surowe zachodnie wybrzeże. Stąd trasa wiedzie FV 10 do miejscowości Oliva, stolicy północnej części wyspy z największym pałacem na Fuerteventurze i Centro de Arte Canario, czyli galerii ze sztuką współczesną. Z Olivy jedzie się do czerwonej Montaña Tindaya, świętej góry Guanczów. Z Tindaya na FV10 mija się Montaña Quemada, gdzie stoi posąg poety Miguela de Unamuno. Zaraz potem trzeba skręcić w kierunku na Tefía, czyli wiejskiego osiedla warto obejrzeć muzeum La Alcogida. Dalej skręca się w prawo w oznakowaną drogę do Puertito de los Molinos. Po prawej, za odrestaurowanym młynem, znajdowało się lądowisko, na którym w 1950 r. wylądował pierwszy cywilny samolot pasażerski. W osadzie Las Parcelas w lewo odbija żwirowa dróżka do zalewu Embalse de los Molinos. Tutejsza tama jest największą na wyspie. Zbiornik jest najczęściej pusty.

Puertito de los Molinos, najmniejsza na wyspie wioska rybacka jest biedna i nie ma za wielu dróg. Można się tu dostać tylko chodnikiem. W Barranco przez cały rok płynie woda, jest tu staw dla kaczek, a na placyku stoi Madonna z Dzieciątkiem, przykład sakralnej sztuki ludowej. Pomnik postawili rybacy ku czci ich ukochanej patronki. Z małego parkingu przed miejscowością albo przez plażę można dojść do schodów, które prowadzą do punktu widokowego na skałach, doskonałego miejsca na oglądanie surowego, zachodniego wybrzeża. Wracając na drogę główną, jedzie się dalej na południe przez wioskę Casillas del Angel z pięknym, wiejskim kościółkiem aż do Puerto del Rosario, stolicy, gdzie warto się zatrzymać. Droga powrotna wiedzie wzdłuż wybrzeża, obok ośrodka wypoczynkowego Parque Holandés, wspaniałych wydm El Jable i z powrotem do Corralejo.

Do Betancurii i przez góry
Trasa wiedzie przez centralny masyw górski ze wspaniałymi punktami widokowymi do najbardziej znaczących kulturowo i historycznie miejsc na Fuerteventurze. Jadąc od strony centrów wypoczynkowych na południu, przez region uprawy pomidorów Tuineje, dojeżdża się do tego najmniejszego ze starych miasteczek, w którego kościółku można obejrzeć ołtarz z ilustracją bitwy pod Tamacite. W położonym na północy Tiscamanita warto odwiedzić Muzeum Wiatraków. Posiadacze samochodów terenowych mogą skręcić w prawo przy barze Tio Pepe i pojechać trasą na wschód. Dalej 400 m za linią wysokiego napięcia skręca się w prawo i dojeżdża do skraju Malpaís Grande. Droga kończy się w połowie wysokości stożka wulkanicznego Caldera de la Laguna, skąd można obejrzeć szeroką panoramę wyspy. Malpaís Chico odcina się wyraźnie od jaśniejszej i starszej ziemi. W Antigua znajduje się kanaryjskie centrum rzemiosła i centrum wystawowe. Z Antiguy drogą FV 416 jedzie się przez równinę, a potem stromo w górę. Z przełęczy Tegú rozciąga się wspaniały widok na północną część wyspy. W Betancurii, dawnej stolicy z ruiną klasztoru, kościołem i muzeami, można zapoznać się ze sztuką rzemiosła artystycznego, a także zjeść w ślicznej Casa Santa María. Dalej dojeżdża się do oazy palmowej Vega de Río de las Palmas, skąd można wybrać się na wędrówkę po skalnym wąwozie Barranco de las Peñitas. Kolejny zjazd w dolinę w kierunku południowym kończy się w Pájara, znanym z kościoła z meksykańskim portalem i wspaniałymi ołtarzami. Droga FV 605, skręcająca w FV 621 wiedzie palmową doliną do wioski rybackiej Ajuy/Puerto de la Peña. Idąc wzdłuż czarnej plaży (jest tu bar plażowy), po kilku minutach dochodzi się do wymytych przez morze jaskiń. Wracając FV 605, jedzie się przez niemal bezludne góry. Z przełęczy na górze Tablada, przy dobrej widoczności można zobaczyć nawet po półwysep Jandía. Wspinaczka na znajdujący się na wschodzie pagórek zostanie ukoronowana wspaniałym widokiem mieniących się w słońcu skał, zmieniających kolor.
Podróż z dziećmi

Na Fuerteventurze jest mnóstwo możliwości dobrej zabawy z dziećmi w każdym wieku, a hotele, apartamenty i kompleksy bungalowów nastawione są na gości z maluchami. Można skorzystać z oferty tanich apartamentów, jak i luksusowych hoteli, gdzie profesjonalni animatorzy organizują czas najmłodszym turystom. Na czele atrakcji Fuerteventury stoi przyroda. W miejscach takich jak Puertito de los Molinos można wpatrywać się w skaliste wybrzeże, sama przybrzeżna kąpiel i spienione fale zapewniają wspaniały widok. Wszyscy cenią sobie piękne plaże i kąpiele w morzu – ogromna przyjemność dla każdego! Warto wiedzieć, że wiosną i latem na Fuerteventurze zrywają się ostre wiatry, które unoszą w górę spore ilości piasku. Wirujący piasek może być bardzo uciążliwy dla maluchów, dlatego te pory roku nie są najlepszym okresem na rodzinny wypoczynek w tych okolicach. Poza tym gorące słońce może spowodować oparzenia na delikatnej skórze malucha.
Z dziećmi warto wybrać się raczej na południe wyspy albo do Caleta de Fuste, gdzie kąpiel jest przez cały rok bezpieczna. Wiele szkół nurkowania oferuje zajęcia dla dzieci. Wcześniej oczywiście trzeba nauczyć się pływać. Takie oferty znaleźć można w Corralejo i Morro Jable/Jandía Playa. W Corralejo (obok stacji benzynowej Cepsa w górnej części głównej ulicy) i w Caleta de Fustes (na placu zabaw) można skakać na trampolinie. Corralejo oferuje też minigolfa (na dachu centrum handlowego przy głównej ulicy).

Północ
Wycieczki łódką i oceanarium
Podwodne okno katamaranu motorowego „Celia Cruz” pozwala zajrzeć do podwodnego świata. Podczas jazdy co prawda niewiele widać, ale i tak jest to duże przeżycie. Z Caleta de Fustes podobną wycieczkę można odbyć łodzią „Nautilus”, a w portowym Oceanarium przyjrzeć się życiu ryb. Z Morro Jable można wybrać się łodzią podwodną „Sub Cat” i znaleźć się na głębokości nawet 30 m.
Muzeum na wolnym powietrzu La Alcogida
„Ekomuzeum” w Tefía to największe na wyspie muzeum na wolnym powietrzu. Składa się z siedmiu odrestaurowanych gospodarstw wiejskich. Historycznie urządzone pokoje ukazują życie codzienne ludzi sprzed 100 lat. W sali kinowej można obejrzeć filmy o pieczeniu chleba. W innym gospodarstwie wiernie odtworzono warsztaty rzemieślnicze. Dzieciom najbardziej podoba się Casa Señor Teodosio, gdzie znajduje się młyn produkujący gofio (poruszany siłą mięśni ludzi lub zwierząt pociągowych). Próba zakręcenia młynem uświadomi , ile wysiłku wymagała produkcja żywności. Dużo informacji zawiera przewodnik audio (audioguía).

Reptilarium Gecko
Dla maluchów terraria są nieco za wysokie, ale większe dzieci mogą zobaczyć jaszczurki, węże, pająki i żółwie. Odszukiwanie zakamuflowanych zwierząt sprawia dzieciakom ogromną frajdę.
Centrum
Tor gokartowy Ocios del Sur
Są tu trzy tory o długości 125, 500 i 1500 m, a do tego kawiarnia.
'Oasis Park'
Szympansy, wydry, kangury, hipopotam, strusie, marabuty, flamingi, żyrafy i inne zwierzęta to tylko część atrakcji tego wspaniałego kompleksu. Nie można też w żadnym wypadku opuścić figlarnych pokazów gadów, papug, lwów morskich i ptaków drapieżnych. Jest plac zabaw dla dzieci i dziecinna zagroda chłopska. Do ZOO należy też znajdująca się po drugiej stronie ulicy zagroda wielbłądów. Wycieczka w karawanie wielbłądów to przyjemność dla wszystkich.
Wędrówka z Ajuy do Caleta Negra
Wycieczka do '„jaskiń pirackich”' to atrakcja dla dzieci w wieku od 8 do 14 lat.

Na co warto uważać?
Kąpiel na zachodnim wybrzeżu
Z wyjątkiem niektórych zatoczek chronionych przez rafy, kąpiel na zachodnim wybrzeżu jest z bardzo niebezpieczna z powodu silnych prądów. Łatwo stracić grunt pod nogami. Niemal rok w rok woda porywa jakiegoś lekkomyślnego śmiałka.
Ryzyko poparzeń słonecznych
Udar czy poparzenie słoneczne to bardzo poważne niebezpieczeństwo. Już dłuższy spacer pierwszego dnia urlopu może latem nawet w pochmurny dzień (mimo ubrania) doprowadzić do silnych poparzeń słonecznych. Również w innej porze roku podstępny chłodny wiatr sprawia, że łatwo jest zapomnieć o silnych promieniach słonecznych. Trzeba zawsze pamiętać o nasmarowaniu się kremem z wysokim filtrem, nawet w pochmurne dni. W południe lepiej pozostać w cieniu. Na działanie promieniu UV w sposób szczególny narażone są małe dzieci i ludzie o wrażliwej skórze.
Lekkomyślna jazda na rowerze
Na wyspie nie ma ścieżek rowerowych, a szosy często są dość wąskie. Miejscowi nie zwracają na rowerzystów zbytniej uwagi. Na Fuerteventurze ma miejsce statystycznie najwięcej wypadków na całych Wyspach Kanaryjskich.
Jazda terenowa na przełaj
Perspekty

zamknij

Relacje z podróży Fuerteventura

Wczasując na Lanzarote blisko portu w Playa Blanca grzechem byłoby nie skorzystać z możliwości zwiedzenia F... czytaj dalej
Trasawiedzie przez centralny masyw górski ze wspaniałymi punktami widokowymi, donajbardziej znaczących kult... czytaj dalej
Trasawycieczki prowadzi wśród odłamków lawy i wydm, na świętą górę Tindaya naurwistym zachodnim wybrzeżu i ... czytaj dalej

Opinie Fuerteventura

Udane wakacje na FuerteventuraHotel polecany
Chatur Hotel Costa Caleta, Caleta de Fuste, Fuerteventura
5.0
Słońca
... Chatur Hotel Costa Caleta Bardzo udany pobyt na wyspach. Hotel zadbany, pokoje codziennie dokładnie ... sprzatane jedzenie i obsługa na bardzo dobrym poziomie, wszyscy bardzo mili i pomocni ... Czytaj dalej opinię
wrzesień 17
,
Karolina, Wiek 19-25, para
Opinie czytano 16 razy

Bardzo fajny hotel na super wyspie Fuerteventura!Hotel polecany Zdjęcia hotelu
SBH Monica Beach Resort, Costa Calma, Fuerteventura
5.3
Słońca
... SBH Monica Beach Resort Hotel położony w spokojnej hotelowej miejscowości Costa Calma, transfer ... autobusem trwał godzinę. Sama miejscowość nie ma zbyt wiele do zaoferowania, jest raczej nudna. Ot ... jakieś sklepy z chińskim badziewiem i innymi pamiątkami, ot kurort dla turystów. Polecam kupować perfumy ... w perfumeriach Dalia - bardzo korzystne ceny na większość zapachów. Hotel Monica Beach jest ... Czytaj dalej opinię
październik 17
,
Maciek, Wiek 31-35, para
Opinie czytano 26 razy

Piękne położenie, doskonały serwisHotel polecany
TUI MAGIC LIFE Fuerteventura, Playa de Esquinzo, Fuerteventura
6.0
Słońca
... TUI MAGIC LIFE Fuerteventura Hotel bardzo duży, ale na rozłożystym terenie i nie odczuwa się ... nadmiaru gości. Czysto wszędzie, bardzo smaczne posiłki (śniadania zarówno na słodko, słono, mnóstwo ... owoców i soków z nich wyciskanych). Formula All in bardzo bogata: napoje podczas całego dnia, lodówki z ... butelkami wody, ktore w każdej chwili można wziąć, kącik czytelniczy z owocami, kawa z ekspresu w ... Czytaj dalej opinię
październik 17
,
Dominika, Wiek 31-35, przyjaciele
Opinie czytano 13 razy

Przyjemne chwile nad oceanemHotel polecany
Hotel Alameda de Jandia, Jandia / Playa de Jandia, Fuerteventura
5.0
Słońca
... Fuerteventura zdarzają się karaluchy, moim zdaniem lepiej ograniczyć się jedynie do spożywania posiłków w ... Hotel Alameda de Jandia Pokój z tarasem,aneksem kuchennym plus sypialnia i łazienka. Usytuowany na ... 2 piętrze. Hotel w trakcie remontu.Brak klimatyzacji. Nasz apartament przed remontem, jedynie ... łazienka mniej nowoczesna, ale czysto i przyjemnie w całym obiekcie. Śniadanie i obiadokolacja ... Czytaj dalej opinię
październik 17
,
Julita, Wiek 41-45, para
Opinie czytano 5 razy

Wspaniałe, rodzinne wakacjeHotel polecany
Pierre & Vacances Resort Fuerteventura Origo Mare, Lajares, Fuerteventura
5.1
Słońca
... Pierre & Vacances Resort Fuerteventura Origo Mare Były to pierwsze, nasze wspólne rodzinne wakacje ... . Wybór hotelu okazał się strzałem w dziesiątkę. Świetnie dopasowany do rodzin z małymi dziećmi ... . Mnóstwo atrakcji dla najmłodszych, ale też i dla dorosłych. Jednym słowem nie nudziliśmy się:) Pyszne ... jedzenie, miła obsługa, bardzo ciekawy aquapark. Hotel bardzo przestrzenny. Mieliśmy bardzo dużą ... , wygodną willę. Czego więcej chcieć:) ... Czytaj dalej opinię
październik 17
,
Edyta, Wiek 26-30, wczasy rodzinne
Opinie czytano 6 razy


Firma
O nas
Prasa
 
Wybierz język


Wybierasz się na wakacje do Fuerteventura? Na HolidayCheck znajdziesz informacje o hotelach w Fuerteventura oraz wycieczki. Najnowsze infromacje i najlepsze porady oraz wycieczki do Fuerteventura. Wszystko po to, aby Twoje wakacje były piękne i niezapomniane. Zanim wyjedziesz na wakacje, dowiedz się więcej o Fuerteventura

HolidayCheck.pl jest
członkiem Polskiej
Izby Turystycznej.
 
HolidayCheck.pl jest
w prestiżowym gronie
firm polecanych
przez magazyn Forbes
© 1999 - 2017, wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis HolidayCheck.pl używa plików cookies w celu identyfikacji, konfiguracji, utrzymywania sesji, prowadzenia statystyk oraz obsługi emisji reklam. Korzystanie z serwisu HolidayCheck.pl oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies. Więcej szczegółów tutaj.
Region index